Eintracht Frankfurt wczoraj wygrał w finale Ligi Europy z Rangersami i zameldował się w fazie grupowej Ligi Mistrzów 2022-23. Kto jest już pewny gry w Champions League jesienią? Pozostało kilka niewiadomych.
Po triumfie w Lidze Europy ekipa z Frankfurtu będzie rozstawiona w koszyku numer jeden. Dla niemieckiego klubu jest to powrót do elitarnych rozgrywek po 62 latach – po raz ostatni Eintracht rywalizował w Pucharze Mistrzów w sezonie… 1959-60, dochodząc wówczas do finału i odpadając z Realem Madryt.
Królewscy staną na drodze Eintrachtu ewentualnie dopiero w fazie pucharowej LM. Mistrzowie Hiszpanii również są pewni losowania z pierwszego koszyka. Oprócz Los Blancos pewniakami w pierwszym koszyku są także: Bayern Monachium, Paris Saint-Germain oraz Porto. Szanse na najwyższe rozstawienie mają także: Liverpool, Manchester City, Ajax Amsterdam, Inter Mediolan oraz Milan.
W drugim koszyku na pewno znajdą się: Chelsea, Barcelona, Juventus Turyn, Atletico Madryt, Sevilla, RB Lipsk oraz ktoś z duetu Tottenham/Arsenal.
W trzecim koszyku wylądowały już: Borussia Dortmund, Red Bull Salzburg, Szachtar Donieck, Napoli, Sporting Lizbona oraz Bayer Leverkusen. Szansę, aby dołączyć do tego grona ma także Club Brugge. Celtic Glasgow natomiast na pewno będzie losowany z czwartego koszyka.
Benfica osłabiona przed meczem z Realem. Skrzydłowy ukarany
Gianluca Prestianni nie zagra w rewanżowym meczu 1/16 finału Ligi Mistrzów z Realem Madryt. UEFA prewencyjnie ukarała argentyńskiego skrzydłowego za wydarzenia z ubiegłego tygodnia.
Potężna sensacja w Bodo! Inter z kretesem poległ w Norwegii!
Bodo/Glimt sprawiło największą sensację meczów barażowych w Lidze Mistrzów. Norweski zespół bardzo pewnie wygrał z Interem Mediolan i zbliżył się do 1/8 finału.
Cudowna akcja w Lidze Mistrzów! Tak Bodo/Glimt zaskoczyło Inter [WIDEO]
Bodo/Glimt remisuje z Interem Mediolan 1:1 po pierwszej połowie rywalizacji w barażach LM. Norweski klub zdobył bramkę po kapitalnej wymianie podań, którą wykończył Sondre Brunstad Fet.
Anglicy nie pozostawili gospodarzom złudzeń. Drużyna Eddie'go Howe'a rozbiła Azerów 6:1. Cztery bramki w pierwszej połowie wpakował Anthony Gordon.