Kolejny wyczyn Lewego. Polak jak legenda Manchesteru United
Wtorek był udany nie tylko dla całej drużyny Bayernu, ale także dla samego Roberta Lewandowskiego. Polak zdobył piątego gola w tej edycji Ligi Mistrzów. Dzięki temu awansował do czołowej „20” najlepszych strzelców w historii Champions League.
Robert Lewandowski do zdobycia 28 bramek w LM potrzebował 45 meczów. Dwóch mniej niż Lionel Messi! (foto: Ł. Skwiot)
Snajper Bawarczyków rozpoczął spotkanie z Olympiakosem w podstawowym składzie. Już w 16. minucie wpisał się na listę strzelców. Jego koledzy zdobyli jeszcze trzy bramki, dzięki czemu gospodarze pokonali grecką ekipę (4:0).
Trafienie Lewego było jego 28. w Lidze Mistrzów. Tym samym Polak przesunął się z 30. na 20. miejsce w klasyfikacji najlepszych strzelców tych prestiżowych rozgrywek. Kadrowicz Adama Nawałki ma na koncie tyle samo goli co legenda Manchesteru United, Ryan Giggs. Niebawem dogoni zapewne Patricka Kluiverta czy też Wayne’a Rooneya.
Najlepsi strzelcy Ligi Mistrzów:
1. Cristiano Ronaldo (82) 2. Lionel Messi (79) 3. Raul Gonzalez (71) 4. Ruud van Nistelrooy (56) 5. Thierry Henry (50) 6. Andrij Szewczenko (48) 7. Filippo Inzaghi (46) 8. Didier Drogba (44) 9. Karim Benzema (43) 10. Zlatan Ibrahimović (43) … 15. Wayne Rooney (30) 16. Ricardo Kaka (30) 17. David Trezeguet (29) 18. Roy Makaay (29) 19. Patrick Kluivert (29) 20. Robert Lewandowski (28) 21. Ryan Giggs (28)
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.