Po Jakubie Świerczoku i Jakubie Słowiku, Filip Piszczek został trzecim polskim zawodnikiem w Japonii. Wybór klubu może jednak nieco dziwić.
Wspomniana wyżej dwójka gra w Meiji Yasuda J1 League, czyli na najwyższym szczeblu w kraju. Piszczek związał się z klubem FC Imabari, które występuje w J3 League, czyli odpowiednio na trzecim poziomie rozgrywkowym.
W obecnym sezonie FC Imabari plasuje się na 8. miejscu w 18-zespołowej tabeli trzeciej ligi japońskiej. Do liderów traci 12 punktów.
Piszczek w minionych rozgrywkach Ekstraklasy rozegrał 13 spotkań (żadne w pełnym wymiarze czasowym) i strzelił dwa gole. Prawie tyle samo meczów (12) 27-letni napastnik zaliczył w III lidze, grając dla rezerw Cracovii.
Zawodnik urodzony w Nowym Targu już raz w swojej karierze wyjechał za granicę. W sezonie 2019/20 grał dla włoskiego Trapani, którego występowało wówczas w Serie B. W 11 spotkaniach zdobył dwie bramki i zanotował dwie asysty.
W Japonii podpisał kontrakt do 31 grudnia 2024 roku.
Jakub Moder doznał urazu na piątkowym treningu. 27-latek przejdzie szczegółowe badania. Na razie nie wiadomo, na ile poważne okażą się dolegliwości Polaka.
Nowak sprawdził się w ataku. Stara się też mówić po czesku [WIDEO]
Wiktor Nowak wystąpił na pozycji napastnika i strzelił gola z rzutu karnego w meczu ze Zbrojovką Brno, zbierając pozytywne recenzje od sztabu Slavii Praga. Asystent trenera, Milan Kerbr, pochwalił Polaka za jego występ, a nagranie opublikowane przez klub w mediach społecznościowych pokazuje, że 22-latek stara się również mówić po czesku.
Zdrowie od dłuższego czasu nie oszczędza Jakuba Modera. Na horyzoncie pojawiło się jednak światełko w tunelu. 27-latek zaliczył epizodyczny występ w meczu Eredivisie.