Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Do pewnego momentu można było się zastanawiać, czy gospodarze są w stanie przełamać mur ekipy z Tondeli. Porto dość długo męczyło się w ofensywie, nie podejmując odpowiednich wyborów. A na domiar złego, gdy wszystko w ataku się nareszcie zgrało, to kapitalnymi interwencjami popisywał się Bernardo.
Zmarnowany rzut karny w pierwszej połowie przez Alana Varelę nie podłamał jednak gospodarzy. Smoki na drugą połowę weszli z Gabri Veigą, któremu trzy minuty na boisku starczyły, aby wpisać się na listę strzelców.
Po bramce otwierającej z faworytów tego spotkania wreszcie zeszło ciśnienie. Ataki przeprowadzane były nacechowane większą swobodą i przede wszystkim spokojem. W 66. minucie Victor Froholdt przełamał rekawice Bernardo i strzelił gola na 2:0. Porto wygrało z ekipą Goncalo Feio i pozostaje liderem ligi portugalskiej. Przewaga nad drugą Benfiką wynosi siedem punktów.
Z polskiej perspektywy warto zaznaczyć bardzo słabe zawody Jakuba Kiwiora, który nie wyszedł już na drugą połowę. Niezbyt udany mecz zanotował również Oskar Pietuszewski, którego w 70. minucie zmienił William Gomes. Jan Bednarek rozegrał cały mecz, będąc szefem defensywy swojego zespołu.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?