Reprezentacja Polski awansując na mistrzostwa świata zapewniła sobie także duży zastrzyk finansowy. Piłkarze już otrzymali kawałek tortu do podziału.
Reprezentacja Polski pod koniec marca zapewniła sobie grę na nadchodzącym mundialu. Po zwycięstwie ze Szwedami w barażach biało-czerwoni byli już pewni gry w fazie grupowej światowego czempionatu. Awans na mistrzostwa świata, które nietypowo odbędą się na przełomie jesieni i zimy, wiążę się także z pokaźnym zastrzykiem gotówki. Większość otrzymanych środków została już przekazana zawodnikom.
Jak podaje serwis SportoweFakty WP, PZPN otrzymał na swoje konto około 9 milionów dolarów za awans na mistrzostwa. 11,5 miliona złotych zostało przekazane piłkarzom jako premia za wywalczenie miejsca w fazie grupowej.
Całość została rozdzielona przy ujęciu kilku zasad. Największy kawałek tortu otrzymali piłkarze, którzy byli najczęściej obecni w pierwszym składzie. Mniejszy z kolei przypadł rezerwowym i zawodnikom będącym na zgrupowaniu, ale nie pojawiający się na boisku.
Do sprawy odniósł się także Jakub Kwiatkowski, rzecznik prasowy PZPN i reprezentacji Polski. – 70 procent kwoty przeznaczono na premie za udział w fazie eliminacji, natomiast 30 procent tylko za baraż ze Szwecją – dodał.
Premię za awans otrzymał także Czesław Michniewicz. To on poprowadził biało-czerwonych w decydującym meczu o awans przeciwko Szwedom. Złamanego grosza nie otrzymał Paulo Sousa, który był selekcjonerem przez całe kwalifikacje. Sportowy dezerter uciekł z reprezentacji pod koniec ubiegłego roku i zrzekł się jakichkolwiek premii.
Brzęczek ze wsparciem dla Urbana. ,,To nie są łatwe momenty”
Selekcjoner kadry U-21 wspiera Jana Urbana. Brzęczek jest wymieniany w roli kandydata na trenera kadry A, ale nie póki co nie spieszy mu się z powrotem na szczebel wyżej.
Żewłakow wskazał największy problem reprezentacji Polski. „W tej kadrze zanika cwaniactwo”
Reprezentacja Polski zdobyła podczas wrześniowo-październikowego zgrupowania zaledwie cztery punkty. W rozmowie z TVP Sport największy problem wskazał Michał Żewłakow.
To dlatego Urban zostaje. Dziennikarz wyjaśnia możliwe przyczyny
Piotr Wołosik, w programie ,,Ofensywni'', analizował pozostanie Jana Urbana na stanowisku selekcjonera. Zdaniem dziennikarza PZPN nie chciał przede wszystkim wywoływać kolejnej afery i burzy medialnej wokół związku.