Jan Urban o pracy selekcjonera „Nie ma jakiejś taryfy ulgowej”
Jan Urban w wywiadzie przyznaje, że selekcjoner nie ma taryfy ulgowej. Tu liczą się przede wszystkim wyniki.
Jan Urban w nowej roli selekcjonera reprezentacji Polski szybko zdobył zaufanie kibiców. Pod jego wodzą Biało-Czerwoni zremisowali z Holandią 1:1 i ograli Finlandię, rewanżując się za wcześniejszą porażkę.
O całej otoczce związanej z początkiem pracy w kadrze Urban opowiedział w wywiadzie z Romanem Kołtoniem na łamach „Prawdy Futbolu”. 63-latek podkreśla, że mimo pozytywnych opinii zachowuje chłodny dystans:
Wydaje mi się, że ludzie mnie teraz dobrze odbierają, ale wiem doskonale, że jako trener, czy to klubowy czy reprezentacyjny, bronisz się tylko i wyłącznie wynikami. Nie ma jakiejś taryfy ulgowej ze strony kibiców czy mediów. Tak to wszystko funkcjonuje. U nas często jest od ściany do ściany, coś jest czarne albo białe, brakuje szarego koloru
Z jednej strony cieszę się, że kibice dobrze przyjęli mnie na stanowisku selekcjonera. Okej. Ale zdaję sobie sprawę z tego, że oczekiwania są również wysokie. Z tym się muszę zmierzyć. Ten początek naprawdę był bardzo ważny, ale ja szybko zapominam o tym, co było, bo na to już nie mamy wpływu.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii: