Marek Papszun komentuje remis z Górnikiem. „Stałe fragmenty nas nie pogrążyły”
Szkoleniowiec Legii Warszawa podsumował stracone zwycięstwo z Górnikiem Zabrze w ostatniej akcji spotkania. Wojskowi zremisowali 1:1, a bramka zdobyta przez przeciwnika znów miała miejsce po stałym fragmencie gry.
Legia Warszawa w klasyku podzieliła się punktami z Górnikiem Zabrze. Chociaż z przebiegu spotkania można śmiało stwierdzić, że straciła trzy punkty, po golu w ostatniej akcji spotkania. Znów drużyna Marka Papszuna nie wybroniła się skutecznie ze stałego fragmentu gry. W efekcie Paweł Bochniewicz wraz z kolegami mógł cieszyć się ze zdobytej bramki.
Pomruki niezadowolenia można było słyszeć na konferencji prasowej. Marek Papszun przyznał, że Legioniści mogli wycisnąć więcej ze spotkań, które kończyły się podziałami punktów. Mimo że Wojskowi mają serię dziewięciu meczów z rzędu bez porażki, jest poczucie niedosytu.
Nie mogło zabraknąć również poruszenia kwestii straconej bramki po rzucie rożnym. Natomiast były trener Rakowa Częstochowa stwierdził, że stałe fragmenty nie pogrążyły jego drużyny, z uwagi na końcowy rezultat, jakim był remis.
– Gdybyśmy wygrali, do Górnika tracilibyśmy tylko sześć punktów. Sytuacja w tabeli powoduje jednak, że każdy punkt ma znaczenie, dlatego trzeba szanować remis. W końcu nie wiemy, ile to może znaczyć na finiszu rozgrywek. Z tego względu nie uważam, że stałe fragmenty nas pogrążyły, ale okoliczności są trudne do zaakceptowania – mówił trener Papszun.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.