Historia dzieje się na naszych oczach. Kobieta po raz pierwszy poprowadzi klub Bundesligi
Union Berlin ogłosił, że do końca sezonu pierwszą drużynę poprowadzi Marie-Louise Eta. To pierwsza taka sytuacja w historii piłki niemieckiej na jej najwyższym poziomie.
Sobotnia porażka 1:3 z ostatnim w tabeli Heidenheim przelała czarę goryczy. Władze Unionu postanowiły zwolnić Steffena Baumgarta, który w klubie ze stolicy Niemiec pracował od stycznia 2025 roku. Przez ten czas poprowadził pierwszą drużynę w 51 spotkaniach, notując średnią 1,22 pkt na mecz.
Jednak niebezpieczna dla Unionu sytuacja w tabeli sprawiła, że trzeba było zareagować, aby drużyna utrzymała się w niemieckiej elicie. Na ostatnie pięć kolejek przed końcem sezonu, po raz pierwszy w historii Bundesligi pierwszą drużynę poprowadzi kobieta – Marie-Louise Eta.
34-latka do tej pory prowadziła męską drużynę do lat 19. Wcześniej też była asystentką innych trenerów tj. Nenad Bjelica czy Marco Grote, który również prowadził Union jako tymczasowy szkoleniowiec. Ciekawostką jest fakt, że Eta nie jest jedyną trenerką męskiej drużyny seniorów na szczeblu centralnym. Od blisko dwóch lat FC Ingolstadt prowadzi Sabrina Wittmann.
+++ Neue Kraft für den Endspurt: Marie-Louise #Eta übernimmt +++
Die Profimannschaft der Männer wird die Schlussphase der Saison und den Kampf um den Klassenerhalt unter der Leitung von Marie-Louise Eta angehen, bisherige Trainerin der U19-Junioren und künftige Cheftrainerin der… pic.twitter.com/5w84jM4kyu
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.