Jutro Legia Warszawa zmierzy się w najważniejszym spotkaniu w tym sezonie przeciwko Glasgow Rangers. Trener AleksandarVuković dał odpocząć w ostatnim meczu ligowym praktycznie wszystkim kluczowym zawodnikom. Jaki skład przygotuje szkoleniowiec wicemistrzów Polski?
W zestawieniu warszawskiej ekipy nie należy się spodziewać w zasadzie żadnych zmian. Na wczorajszym treningu Vuković dopracowywał szczegóły z piłkarzami, którzy zapewnili mu sukcesy na europejskiej arenie w tym sezonie, dlatego niespodzianek nie będzie.
W bramce pewne miejsce ma RadosławMajecki. Przed nim duet środkowych obrońców stworzą Igor Lewczuk z ArturemJędrzejczykiem. Na lewej stronie defensywy wybiegnie LuisRocha, który w starciu z ŁKS wniósł sporo ożywienia w grę ofensywną, a na prawej zagra PawełStolarski, który w pierwszym meczu z Rangersami radził sobie doskonale.
Jedyny znak zapytania to obsada środka pola. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest występ AndreMartinsa z Cafu, którzy doskonale się rozumieją i uzupełniają. Pierwszy jest mózgiem drużyny, drugi natomiast bardzo chętnie korzysta ze swoich atrybutów fizycznych, co pokazał chociażby w Atenach przy pierwszym golu w starciu z Atromitosem. Martins jest pewniakiem do gry, natomiast rywalem o miejsce w składzie dla Cafu jest DomagojAntolić. Jeśli Vuković będzie chciał lepiej zabezpieczyć tyły, to postawi na byłego zawodnika Dinama Zagrzeb. Na wczorajszym treningu w podziale na zespoły miejsce obok Martinsa miał jednak Cafu.
Przed duetem defensywnych pomocników zagra WalerianGwilia – jeden z najlepszych piłkarzy Legii w tym sezonie. Na prawym skrzydle powinien pojawić się Marko Vesović, który musiał wyjechać na kilka dni do ojczyzny z powodu pogrzebu taty, ale wczoraj już normalnie trenował. W dodatku wciąż kontuzjowany jest Arvydas Novikovas. Na lewej stronie pomocy wybiegnie Luquinhas. Miejsce na szpicy powinien zająć SandroKulenović.
Przewidywany skład Legii na rewanż z Rangersami: Majecki – Stolarski, Lewczuk, Jędrzejczyk, Rocha – Martins, Cafu – Vesović, Gwilia, Luquinhas – Kulenović.
Piękny gol na otarcie łez. Idealne uderzenie [WIDEO]
Fiorentina wygrała 2:1 z Crystal Palace w drugim starciu, ale dwumecz przegrała 2:4. Ostatniego gola zdobył Cher Ndour, który kapitalnie przymierzył z dużego dystansu.