Sobotni wieczór był zwieńczeniem fantastycznego sezonu w wykonaniu FC Barcelona. Andres Iniesta po zakończeniu finału LM nie umiał wyrazić w słowach radości związanej ze zdobyciem potrójnej korony.
Tak cieszyli się piłkarze Barcelony (foto: Grzegorz Wajda)
Duma Katalonii w wielkim finale przez większość meczu znacząco przeważała, ale Juventus też miał dobry okres. Ostatecznie jednak gracze Luisa Enrique strzelili trzy bramki, co przy jednej zdobytej przez Starą Damę zakończyło się tym, że puchar LM trafił w ręce graczy Barcy.
Jak swoje emocje związane z triumfem opisuje Iniesta? – To (osiągnięcie – red.) jeszcze do nas nie dociera – mówi. – Gdy minie trochę czasu, będziemy je bardziej doceniać. Teraz najważniejsze jest, że wszyscy możemy się cieszyć jak tylko się da, ponieważ trudno było tego dokonać – dodał, zapytany o wywalczenie potrójnej korony.
Teraz spora grupa graczy FCB uda się na zgrupowania reprezentacji narodowych. Dopiero potem piłkarze będą mogli nieco odpocząć i nabrać sił przed przygotowaniami do nowego sezonu.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.