Bez goli w piątkowym meczu Fortuna 1.liga. Korona Kielce grając na własnym stadionie przeważała w starciu z Miedzią Legnica, jednak żadnej ze stron nie udało się trafić do siatki
Jedyny, piątkowy mecz w Fortuna 1.ligi za nami. (fot. 400mm.pl)
Spotkanie w Kielcach obyło się bez goli. Miejscowa Korona podejmowała u siebie Miedź Legnica zw ramach 22. kolejki Fortuna 1. ligi. Gospodarze byli nieco więcej czasu gry przy piłce i stworzyli więcej sytuacji podbramkowych, jednak zawodnicy prowadzeni przez Kamila Kuzerę byli bardzo nieskuteczni. W 15 oddanych uderzeniach, aż 13 było niecelnych.
Zespół z Legnicy miał kilka niezłych okazji, szczególnie aktywy był w pierwszej połowie, jednak po żadnej z akcji nie udało się pokonać stojącego między słupkami Marka Kozioła.
Obie drużyny zapisały na swoje konto po jednym punkcie. Dla Korony jest to trzeci z rzędu w rozgrywkach ligowych bez porażki, świętokrzyski zespół zajmuje 11. miejsce w tabeli. Nieco gorzej sytuacja wygląda w Legnicy, Miedź od trzech spotkań nie potrafi zdobyć kompletu punktów. Dalej zajmuje stosunkowo wysokie, siódme miejsce, jednak z taką dyspozycją ciężko będzie w walce o miejsca barażowe.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.