Heroiczny pościg zakończony niepowodzeniem. Jagiellonia odpadła pisząc historię [OCENY]
Jagiellonia Białystok wygrała z Fiorentiną 4:2, lecz zabrakło jej jednej bramki w dogrywce, by doprowadzić do rzutów karnych. Piłkarzy Jagi oceniliśmy w skali 1-6.
Sławomir Abramowicz – 4 – Dzięki niemu koledzy z ataku mogli przeprowadzić pościg za wynikiem. Zaliczył kilka ważnych interwencji. Pomylił się niecelnie podając w 20. minucie, lecz również wtedy uratował sytuację paradą po strzale Piccoliego. W dogrywce to jednak po jego wybiciu przed siebie Fiorentina strzeliła gola. Później jeszcze raz uratował Jagę po strzale Gosensa z dystansu, lecz nie dał rady chwilę później po wrzutce z rożnego.
OBROŃCY
Bartłomiej Wdowik – 4 – Dobrze wpasował się w wysoki poziom defensywy Jagiellonii. Nie wyróżnił się niczym szczególnym, lecz swoją postawą przyczynił się do efektywnej gry obronnej Dumy Podlasia.
Bernardo Vital – 4 – lider obrony lidera PKO BP Ekstraklasy. Był kluczowy szczególnie we wstępnej fazie spotkania, gdy konsekwentnie zatrzymywał ataki Fiorentiny. Mógł też wpisać się na listę strzelców, ale w 44. minucie postawił na siłę i nie wykorzystał zamieszania w polu karnym rywali. Ocenę obniżamy za dwie żółte kartki, przez które musiał opuścić plac gry w doliczonym czasie dogrywki.
Andy Pelmard – 4 – W 10. minucie stracił piłkę i naraził drużynę na poważne niebezpieczeństwo, lecz ostatecznie bez konsekwencji. Poza tym poprawny w obronie i dobry w wyprowadzeniu piłki.
Norbert Wojtuszek –4,5 – Bardzo solidny występ w obronie, ale też w rozegraniu, gdzie zanotował celność podań na poziomie 91 %. Miał również udział przy bramce, gdyż to on odebrał piłkę i rozpoczął trzecią akcję bramkową. Zszedł z kontuzją w 66. minucie.
POMOCNICY
Alejandro Pozo –4 – Dobry występ Hiszpana. Od początku szukał sposobów na przełamanie defensywy Fiorentiny. Ostatecznie przyczynił się do zdobycia trzeciej bramki, zagrywając w szesnastkę do Pululu. Sam spróbował w 58. minucie, ale oddał zdecydowanie zbyt lekkie uderzenie.
Taras Romanczuk – 4,5 – Kapitan przez wielkie „K”. Był wszędzie, przejmował piłki w środku pola, wracał do obrony, tak jak po błędzie Pelmarda w 10. minucie, a także miał swój udział w ataku. To on zagrał prostopadłe podanie, które napędziło pierwszą akcję bramkową.
Bartosz Mazurek – 6 – W tym przypadku nota nie mogła być inna. Trzy razy znalazł się w odpowiednim meczu w odpowiednim czasie i (raz z pomocą rywala)trafiał do siatki. Zapisał się w historii Jagiellonii i całego polskiego futbolu. A ma dopiero 19 lat.
NAPASTNICY
Jesus Imaz – 4 – Długo był to wyjątkowo bezbarwny występ legendy Jagiellonii. Nie brał udziału przy bramkach, nie napędzał również akcji, ani nie dochodził do sytuacji bramkowych. Po dwóch straconych bramkach w dogrywce dał impuls strzelając z dystansu.
Afimico Pululu – 4,5 – Aktywny od samego początku spotkania. Już w 4. minucie zmarnował setkę po otrzymaniu długiego podania. W kolejnych minutach spotkania oddawał również celne strzały. Co najważniejsze, ostatecznie miał swój udział w akcjach bramkowych. Przy pierwszej i trzeciej bramce to on zgrywał piłkę do Mazurka, zaskakując obrońców Fiorentiny. Kongijczyk kolejny raz potwierdził jaką wartością jest dla białostockiej ekipy.
Kamil Jóźwiak – 3,5 – Pracował zarówno a ataku, jak i w obronie. Nie przyniósł konkretnych korzyści, lecz szukał gry i nie odstawał znacząco od reszty zespołu. Zszedł z kontuzją w 36. minucie.
REZERWOWI
Dawid Drachal – 4 – Wszedł w 36. minucie za kontuzjowanego Jóźwiaka. Nie zaliczył widowiskowego występu, lecz dopasował się do wysokiego poziomu drużyny. Nie dograł do końca spotkania, został zmieniony w 89. minucie przez Flacha.
Samed Bazdar – 3,5 – Wszedł 66. minucie za Wojtuszka. Nie wniósł nic wielkiego, ale też niczego nie zepsuł.
Leon Flach – 3,5 – Wszedł w 90. minucie, grał całą dogrywkę. Podobnie jak Bazdar nie wyróżnił się ani pozytywnie, ani negatywnie.
Puchar w Kryształowym Pałacu! Będą opowiadać o tym swoim synom
Gołym okiem było widać, że piłkarsko to finał europejskiej trzeciej ligi. Atmosfera w Lipsku dowodzi jednak, że Liga Konferencji, czy jak wolą niektórzy Puchar Biedronki, to rozgrywki potrzebne, dające wiele radości maluczkim, takim jak Crystal Palace, które 1:0 pokonało Rayo Vallecano.
Mateta zapewnił Crystal Palace zwycięstwo! Orły z pierwszym europejskim trofeum w historii! [OCENY]
27 maja na zawsze zapisze się w historii Crystal Palace. Londyński klub po raz pierwszy sięgnął po europejskie trofeum. Jak zaprezentowali się piłkarze Olivera Glasnera? Oceniliśmy ich w skali szkolnej 1-6.
Nieznacznie, ale zasłużenie. Po takich występach piłkarze Rayo ulegli Crystal Palce [OCENY]
Rayo Vallecano uległo Crystal Palace 0:1 w wielkim finale Ligi Konferencji Europy i straciło szansę na historyczny sukces w historii klubu. Występy podopiecznych Inigo Pereza oceniliśmy w skali szkolnej.