– Gratuluję awansu całej swojej drużynie, która była pod dużą presją. Teraz będzie grało nam się trochę lżej – powiedział po awansie do IV rundy eliminacji Ligi Mistrzów Besnik Hasi. Jego Legia Warszawa wyeliminowała w środowy wieczór słowacki Trenczyn, a to oznacza, że już spełniła plan minimum na sezon 2016-17.
Trener Legii wie jaka szansa otwiera się przed jego drużyną
Dzięki awansowi do IV rundy, Wojskowi zapewnili sobie udział minimum w fazie grupowej Ligi Europy, a to oznacza, że przynajmniej do grudnia będziemy się przy Łazienkowskiej emocjonować europejskimi pucharami. Niewykluczone jednak, że Legia pokusi się o awans do Champions League, ponieważ przed losowaniem par decydującej fazy będzie zespołem rozstawionym.
Co na to wspomniany Hasi? – Stoimy przed szansą awansu do Ligi Mistrzów, z pewnością będzie to dla nas priorytet, będziemy na tym skoncentrowani aby spełnić marzenia nasze i kibiców. Ale nie ma mowy byśmy mogli przez to odpuścić mecze ligowe. Wierzę w swój zespół, mam nadzieję, że dołączą do nas nowi gracze. Zrobimy wszystko aby awansować do fazy grupowej – stwierdził.
Albańczyk nie chce jednak dzielić skóry na niedźwiedziu i uważa, że sprawa wcale nie jest przesądzona, a rozstawienie nie da jego zespołowi automatycznego awansu do Ligi Mistrzów. – Kiedy pojawiłem się w Polsce widziałem ciągłą krytykę i wyciąganie negatywów. Możemy mieć polską drużynę w Lidze Mistrzów, patrzmy więc z optymizmem. Wszystkie potencjalne zespoły są silne, musimy dać z siebie wszystko aby awansować – dodał.
Z kim Legia powalczy o fazę grupową Champions League? Jej potencjalni rywala to Dinamo Zagrzeb (Chorwacja), Dundalf FC (Irlandia), Łudogorec Razgrad (Bułgaria), FC Kopenhaga (Dania) i Hapoel Beer Szewa (Izrael).
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.