Bez zbędnej kurtuazji mecz Polski z Niemcami ocenia Tomasz Hajto, były reprezentant Polski, który większość swojej kariery spędził w niemieckiej Bundeslidze. – Katastrofa – mówi na łamach Faktu.
– Nasza obrona przypomina dobrej jakości ser szwajcarski. Dziura na dziurze – ocenia były obrońca klubów z Duisburga i Gelsenkirchen.
– Wynik jest dla nas dużym sukcesem, ale osiągnięty został tylko dzięki świetnym interwencjom Szczęsnego – mówi były reprezentant.
„Gianni” jest przerażony postawą naszej defensywy. – Poprawnie zagrał w niej tylko Wasilewski. Początkowo miał problemy z Podolskim, ale z czasem poukładał sobie grę, która wyglądała całkiem nieźle – uważa Hajto.
Pozostali obrońcy na takie pochwały nie mogą liczyć. – Głowacki to fajny chłopak, ale do gry w reprezentacji się nie nadaje, bo niemal zawsze odwali jakiś numer. Wolny, mało zwrotny, z makabrycznymi interwencjami. Nie pamiętam, żeby w ostatnich latach jakikolwiek obrońca w meczu reprezentacji zrobił w polu karnym tak głupi wślizg jak on. Najsłabszy w zespole – analizuje Hajto.
Jan Urban zapowiada zmiany przed drugim sparingiem. Jeden z piłkarzy ma uraz
Już jutro reprezentacja Polski rozegra drugi mecz towarzyski w trakcie trwającego zgrupowania przeciwko Nigerii. Selekcjoner na konferencji przedmeczowej zapowiedział, że zobaczymy w tym spotkaniu zmiany w stosunku do ostatniego meczu.