– Wszyscy piłkarze zagrali bardzo dobrze. Zaprezentowaliśmy się na boisku jak zespół. Jak Legia – powiedział po środowym spotkaniu ze Sportingiem Lizbona Guilherme. To właśnie gol Brazylijczyka dał Legii Warszawa cenne zwycięstwo, a w końcowym efekcie dał awans do 1/16 finału Ligi Europy.
Guilherme był jednym z bohaterów środowego meczu (foto: Ł.Skwiot)
Pomocnik Wojskowych wpisał się na listę strzelców jeszcze w pierwszej połowie i chociaż sam zaprezentował się bardzo dobrze, to jego zdaniem najważniejszy był występ drużyny jako całokształt.
– Myślę, że sprawiliśmy rywalowi sporo problemów. Normalnie Sporting lubi zdominować rywala, wymieniać wiele podań i atakować dużą ilością graczy. Pierwsze połowa była w naszym wykonaniu bardzo dobra, w drugiej rywal rzucił do przodu większe siły i było nieco trudniej, ale tak jak już powiedziałem, najważniejszą kwestią są trzy punkty i przepustka do Ligi Europy. To był perfekcyjny wieczór – dodał.
– Czuję się bardzo szczęśliwy z powodu strzelonej bramki, ale myślę, że i tak najważniejszą kwestią był występ drużyny jako całości – zakończył.
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.