Górnik Zabrze triumfatorem STS Pucharu Polski 2025-26!
Górnik Zabrze wygrywa wielki finał STS Pucharu Polski. Zawodnicy Michala Gasparika pokonali na PGE Narodowy Raków Częstochowa i po raz 7. w swojej historii zdobywają krajowy puchar.
1965, 1968, 1969, 1970, 1971, 1972… i wreszcie 2026. Górnik Zabrze przerwał trwającą ponad pół wieku passę i po raz siódmy w historii sięgnął po Puchar Polski. W wielkim finale rozegranym na PGE Narodowym w Warszawie, śląski zespół pewnie pokonał Raków Częstochowa 2:0. Dla kibiców z Roosevelta to moment szczególny – „Trójkolorowi” wznieśli pierwsze klubowe trofeum od 38 lat, pisząc nowy, złoty rozdział w dziejach sdwojego klubu.
Przez większą część pierwszej połowy na murawie brakowało emocji. Pół godziny czasu gry oglądaliśmy typowy mecz walki i piłkarskie szachy – żadna ze stron nie chciała zaryzykować i jako pierwsza odsłonić gardy.
Impuls nadszedł jednak w 33. minucie, kiedy to Górnik objął prowadzenie. Erik Janża popisał się precyzyjnym dośrodkowaniem z rzutu rożnego, a piłkę do siatki głową skierował Robert Massimo. Dla 25-letniego Niemca było to premierowe trafienie w barwach zabrzańskiego klubu, ale za to o jakim ciężarze gatunkowym.
Zdobyty gol nieco uskrzydlił Zabrzan, którzy przed przerwą grali odważniej w ofensywie. Ostatecznie obie drużyny schodziły do szatni na przerwę przy jednobramkowym prowadzeniu Górnika.
Początek drugiej połowy nie przyniósł większych zmian. Klincz na boisku trwał i żadna ze stron nie miała większej przewagi. Dopiero w 61. minucie Diaby Fadiga wprowadzony po przerwie oddał niegroźny strzał głową, po którym piłka minęła się z bramką Łubika.
Od 65. minuty Górnik Zabrze prowadził już 2:0. Tym razem do siatki trafił Maksym Chłań. Tudor fatalnie rozegrał piłkę, podając piłkę pod nogi Ukraińca. Ten przyjął futbolówkę, krótkim rajdem wypracowal pozycję do oddania strzału i pokonał Oliwiera Zycha.
W ostatnich 20 minutach Raków desperacko szukał bramki kontaktowej. Swoich sił próbowali Diaby-Fadiga, Bulat oraz Brunes, jednak żadna z tych prób nie znalazła drogi do siatki. Przez całe spotkanie Częstochowianie wyraźnie odstawali od Górnika – w grze „Medalików” zabrakło konkretów i piłkarskiej jakości, by realnie zagrozić świetnie dysponowanym rywalom.
W samej końcówce piłkarzom Rakowa zaczęły puszczać nerwy. Brunes w środkowej części boiska brutalnie sfaulował Lukasa Podolskiego – Norweg błyskawicznie otrzymał czerwoną kartkę od Jarosława Przybyła.
Ostatecznie Górnik dowiózł korzystny wynik i zdobywa Puchar Polski w sezonie 2025-26.
1 Komentarz
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Fredryg
2 maja, 2026 18:30
W piłce można wygrać, można przegrać… Ale przykre, że drugi raz młody polski trener proponuje kompromitujący styl gry. Górnik grał bardzo przeciętnie, ale Raków to podwórkowy chaos
Piękny obrazek po finale. Legenda Górnika Zabrze wzniosła puchar [WIDEO]
Stanisław Oślizło, legendarny piłkarz Górnika Zabrze, który sześć razy zdobywał w śląskim klubie Puchar Polski, razem z Lukasem Podolskim i Erikiem Janżą wzniósł treofeum zdobyte w sezonie 2025-26.
Raków pozbawiony blasku. Tak gracze Rakowa zagrali w wielkim finale Pucharu Polski [OCENY]
Nieprzypominający siebie Raków uległ Górnikowi 0:2 w finale Pucharu Polski. Jak zaprezentowali się podopieczni Łukasza Tomczyka? Występy Medalików oceniliśmy w skali szkolnej.
Zagrali jak za dawnych lat! Górnik zdobył puchar po świetnym meczu [OCENY]
Zabrzanie zdobyli pierwsze po latach trofeum. Górnik pokonał Raków 2:0, będąc lepszym przez praktycznie całe spotkanie. Jak zagrali podopieczni Michala Gasparika?
W piłce można wygrać, można przegrać… Ale przykre, że drugi raz młody polski trener proponuje kompromitujący styl gry. Górnik grał bardzo przeciętnie, ale Raków to podwórkowy chaos