Piłkarze Pogoni Szczecin nie odbyli sobotniego treningu. Najpierw przez 90 minut siedzieli w szatni, a gdy z niej wyszli, przespacerowali się tylko chwilę po murawie przy ul. Twardowskiego. Później szczecińscy gracze nie chcieli również rozmawiać z mediami. Kamil Grosicki w której rozmowie z portalem PogonSport.Net rzucił tylko, że jest mu bardzo przykro, że doszło do takiej sytuacji.
Portal wszczecinie.pl dotarł do informacji o skali zaległości władz klubu wobec piłkarzy. Ci nie otrzymują ich na czas od wielu miesięcy, przez co, zgodnie z wytycznymi FIFA, może już negocjować z innymi klubami. Spotkania z zarządem ws. wypłaty zaległych pensji odbywały się już jesienią i zawodnicy kilkukrotnie zmuszeni byli grać, mimo faktu, że nie otrzymali wynagrodzenia.
Czekaliśmy na trening piłkarzy Pogoni Szczecin, a ten się nie odbył. Zawodnicy protestują, bo nie dostają pieniędzy na czas.
Zdaniem portalu wszczecinie.pl problemy finansowe Pogoni rozpoczęły się od przegranego finału Pucharu Polski z Wisłą Kraków (1:2). Zarząd miał bowiem w swoim budżecie założyć wpływy z gry w europejskich pucharach, do których Portowcy ostatecznie się nie zakwalifikowali.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.