Przejdź do treści
Finałowe odliczanie przed meczem w Dublinie

Polska Reprezentacja Polski

Finałowe odliczanie przed meczem w Dublinie

Cztery i pół miesiąca to niewyobrażalnie długi czas, zwłaszcza w futbolu. A jednak zleciał, i do meczu z Irlandią odliczamy już tylko dni. Sztab Adama Nawałki bardzo skrupulatnie przepracował okres od meczów z Gruzją i Szwajcarią. I jest na bieżąco w kwestii aktualnej dyspozycji zarówno biało-czerwonych, jak i Irlandczyków. Czy to wystarczy, aby zapunktować w Dublinie?

Jak wariant na Irlandię przygotował Adam Nawałka?

Krychowiak przed Irlandią: To będzie mecz walki – KLIKNIJ!

Selekcjoner jest przygotowany na wiele wariantów. Praktycznie na każdy scenariusz. A skoro tak – to również i na to, żeby, ewentualnie, stawiać drużynę na nogi po ewentualnym niepowodzeniu. W jakimkolwiek meczu, niekoniecznie najbliższym. Zresztą, mimo awansu na 34 miejsce w rankingu FIFA, biało-czerwoni nie mogą być traktowani jako faworyt w wyjazdowym starciu z zespołem – w tym momencie – numer 66 w światowej hierarchii. Właśnie dlatego Nawałka tak mocno pracował nad przygotowaniem mentalnym zawodników, aby zespół pozostawał zespołem w każdym momencie. Nawet w trudnym czy kryzysowym.

Wszystkie warianty Nawałki

Po co ten, może nieco przydługi, wstęp? Otóż moment, w którym od narodowego zespołu będziemy oczekiwali zwycięstw za każdym razem, kiedy wychodzi na boisko, jeszcze nie nadszedł. Nie wolno przy tym zapominać, że marzec to średni, a nawet słaby miesiąc dla naszej kadry. Z pięciu spotkań o punkty rozgrywanych o tej porze roku na wyjazdach tylko jedno zakończyło się wygraną biało-czerwonych, zaś aż trzy – porażkami z reprezentacjami z Wysp. Może właśnie dlatego nieprzypadkowo teraz Nawałka pozmieniał wszelkie wcześniejsze rytuały, związane z powołaniami – po to, aby poprzełamywać wszystkie schematy, również te statystyczne? Trener reprezentacji Polski jest niezłym psychologiem, przede wszystkim jest jednak fighterem. W ciemno można więc zakładać, że zrobi absolutnie wszystko, żeby mieć przekonanie, że więcej się nie dało w celu osiągnięcia korzystnego wyniku. Zatem w pierwszej kolejności – przygotuje naszych zawodników na szturm, którego spodziewa się po gospodarzach od pierwszej minuty. Na grę w kości i powietrzny bój, a nie można wykluczyć, że nawet prawdziwą… nawalankę w powietrzu – również.

– Od mojego występu w Dublinie w kwalifikacjach mistrzostw Europy minęły już 24 lata, więc nie ma sensu porównywać – szczególnie jeden do jednego – naszej bitwy z Irlandczykami do tego, co czeka w niedzielę Roberta Lewandowskiego i spółkę. Futbol przez niemal ćwierćwiecze mimo wszystko bardzo się zmienił. Tyle że na pewno nikomu nie zaszkodzi, a już zwłaszcza moim następcom w kadrze, jeśli podzielę się wspomnieniami, doświadczeniami i wnioskami – zastrzega Piotr Czachowski, którego kwalifikacyjny dwumecz z Irlandią, jedyny dotąd z tym rywalem w historii polskiego futbolu, wypromował. Na Piłkarza Roku 1991 w Polsce i na kandydata do występów w Chelsea Londyn. – Tym bardziej że nie zauważyłem, aby nastawienie irlandzkich piłkarzy zmieniło się od tamtego momentu. O ile po latach mam wyłącznie miłe wspomnienia z rywalizacji z drużyną Eire, o tyle nie zapomniałem nazwisk Tony’ego Cascarino, Paula McGratha czy Pata Bonnera. Przede wszystkim w pamięci mam jednak to, że walka była bardzo zacięta, o każdy metr boiska, twarda. Naprawdę wymagająca znakomitego przygotowania siłowego i motorycznego. A przede wszystkim maksymalnej koncentracji od pierwszej minuty. I świadomości, że w pierwszej kolejności trzeba zatroszczyć się o zero w tyłach, ponieważ remis na tak gorącym terenie jak ten w Dublinie też jest rezultatem korzystnym.

Łatwo można zrobić sobie kuku

Nawałka nawet nie ma złudzeń, że do Irlandii zabiera zawodników na mecz wytrawny pod względem taktycznym. Przeciwnie, wie, że naprzeciwko staną drwale, których styl niewiele wyewoluował na dystansie ćwierćwiecza. To znaczy klucza do dobrego wyniku upatruje w pierwszej kolejności w zamknięciu irlandzkich skrzydeł w celu odcięcia środkowego napastnika od dośrodkowań. I w wytrzymaniu walki stricte fizycznej w środku pola.

– Do dziś pamiętam odprawę selekcjonerskiej pary Andrzej Strejlau – Lesław Ćmikiewicz. Kluczem do uzyskania korzystnego wyniku, a bezbramkowy remis, który wówczas wywalczyliśmy w Dublinie, został właśnie tak odebrany, było zminimalizowanie zagrożenia, które gospodarze stwarzali po dośrodkowaniach ze skrzydeł – wspomina Czachowski. – Właśnie dlatego zagraliśmy na dwóch defensywnych pomocników, obok mnie wystąpił Roman Szewczyk, aby non stop asekurować kolegów w bocznych sektorach boiska. Założenie było takie, że Piotr Soczyński indywidualnie pilnuje Cascarino, który fenomenalnie walczył w powietrzu i grał tyłem do bramki, a wszyscy inni zawodnicy mają nieustannie być bardzo blisko siebie. Bo tylko wówczas będziemy w stanie odzyskiwać piłki trudne do przechwytu po dośrodkowaniach. Nie powiem – pomagaliśmy sobie łokciami, ale nie daliśmy się stłamsić. Bo graliśmy mądrze. To powinna być istotna wskazówka dla obecnych kadrowiczów. Muszą walczyć równie twardo i zdecydowanie co Irlandczycy, którzy naprawdę nie przebierają w środkach, lecz na szczęście nie są podwórkowymi brutalami, ale jednocześnie uważać na poczynania na własnym przedpolu. Absolutnie nie wolno faulować blisko naszej bramki, bo po stałym fragmencie w wykonaniu Irlandczyków bardzo łatwo zrobić sobie kuku. OK, to nie będzie proste, bo miejscowa publiczność zmusi pupili do agresji i ostrego ataku od pierwszej minuty, ale przecież obecnie w naszej reprezentacji grają zawodnicy obyci w starciach o stawkę, na dodatek na europejskim poziomie. A nie brakuje i takich, którzy doskonale wiedzą, jak zrobić użytek z siły, którą dysponują, a nawet gry… faul. Kamil Glik, Grzegorz Krychowiak czy Tomek Jodłowiec powinni doskonale i bardzo szybko odnaleźć się w rywalizacji w Dublinie. To od nich będzie zależeć najwięcej, bo jeśli są mecze, w których defensywni piłkarze mogą odgrywać najbardziej spektakularne role – to ten z pewnością będzie należał do tego gatunku.

Z tyłkami – daleko od szesnastki!

Wskazówki Czachowskiego są o tyle istotne, zwłaszcza te dotyczące ustawiania linii obrony przynajmniej 20-25 metrów przed naszą bramką, aby – to cytat – za żadne skarby nie wejść tyłkami we własne pole karne pod naporem Irlandczyków, że trudno wyobrazić sobie inny scenariusz na pierwszą połowę niż oddanie pola gospodarzom. To przecież nie był przypadek, że w czterech dotychczas rozegranych meczach kwalifikacji Euro 2016 nasi zawodnicy dopiero po przerwie wrzucali piąty bieg. Jeden z elementów strategii selekcjonera polega właśnie na tym, że podkręcanie tempa następuje po zmianie stron. A w pierwszej części – w trakcie rozpoznania przeciwnika – pracę w destrukcji muszą wykonywać nie tylko zawodnicy wystawieni w obronie i bocznych sektorach boiska, ale nawet występujący na pozycjach nr 10 i 9.

– Nasza drużyna ma niesamowity handicap w postaci wygranej nad mistrzami świata, która powinna dodawać pewności siebie i luzu. To jednak nie zmienia sytuacji, że przez pierwsze 45 minut na szali będą głównie upór i determinacja, a nie walory typowo piłkarskie. Zwłaszcza że Irlandczycy także urwali punkty Niemcom, na dodatek na wyjeździe. Więc nawet jeśli czują respekt przez Lewandowskim i Arkiem Milikiem, czego wcale nie ukrywają, to i tak będą dążyć w tym okresie do zdobycia bramki – prognozuje Czachowski. – A w takiej sytuacji pierwszym obrońcą w naszym zespole powinien być najbardziej wysunięty Lewy. A wszyscy inni muszą z zamkniętymi oczami pamiętać, kto kogo pilnuje i za kogo odpowiada przy stałych fragmentach. Lepszej recepty na zneutralizowanie wyspiarskiego stylu, jak się wydaje, nie ma. Zresztą oddanie pola gospodarzom w początkowym okresie meczu wcale nie musi być złym rozwiązaniem dla naszego zespołu. Przecież my, Polacy, zawsze o wiele lepiej czuliśmy się w grze z kontry, to nasz naturalny sposób atakowania. A dodatkowo Lewy i Milik potrafią błyskawicznie startować do zagranych prostopadle szybkich piłek, którymi zapewne nasza drużyna będzie starać się nękać Irlandczyków.

Pobiegają więcej niż w klubach

Skoro Nawałka nie ma wątpliwości, że warunkiem koniecznym do przetrwania pierwszej części gry bez strat jest odpowiednia jakość obydwu polskich skrzydeł, właściwe wytypowanie bocznych obrońców i pomocników wydaje się najważniejszym personalnym posunięciem przed pierwszym gwizdkiem w Dublinie. – Nie oszukujmy się – naszych zawodników czeka o wiele więcej biegania niż na co dzień w klubach, zwłaszcza tych występujących na flankach. Więc podstawowym kryterium, którym będzie kierował się selekcjoner, mogą być wyniki testów wydolnościowych – uważa Czachowski. – Nie zdziwię się jednak, jeśli trener Nawałka postawi na obu skrzydłach na duety klubowe – na prawej na ten z 1. FC Koeln, a na lewej z Tereka Grozny. Zawodnicy, którzy ćwiczą ze sobą na co dzień, wiedzą więcej o atutach i mankamentach partnera, a dzięki temu lepiej mogą się wzajemnie zaasekurować. Dodatkowo podczas tygodniowego zgrupowania łatwiej mogą wypracować dodatkowe schematy, skuteczne nie tylko w destrukcji. Tyle że wcale nie jest skazany na ewolucję linii obrony właśnie w tym kierunku. Bo wariant z Kubą Wawrzyniakiem i Grzegorzem Wojtkowiakiem, którzy potrafią walczyć w powietrzu i mają niezbędne międzynarodowe obycie, na bokach obrony także ma swoje walory. Szczerze mówiąc, to nie sądziłem, że w formacji najczęściej krytykowanej w ostatnich latach, w sumie niespodziewanie – zwłaszcza po urazach Łukasza Piszczka i Artura Jędrzejczyka – będą aż takie możliwości wyboru. Selekcjoner może spokojnie podjąć decyzję o obsadzie na tych pozycjach, gdy po kilku dniach przekona się, w jakiej dyspozycji zawodnicy pojawili się na zgrupowaniu. W jakich konfiguracjach dają zespołowi najwięcej.

Faworyt Czaszki – Fabian

Decyzje o ewentualnych dodatkowych powołaniach miały zapadać dopiero w nocy z niedzieli na poniedziałek, po zakończeniu wszystkich meczów weekendowej kolejki z udziałem zawodników nominowanych już na mecz z Irlandią. Tyle że nawet bez czekania na informacje o stanie zdrowia reprezentantów polski bohater dwumeczu z Irlandią sprzed 24 lat nie miał najmniejszych wątpliwości dotyczących obsady bramki w Dublinie. – To powinien być wieczór Fabiańskiego. Łukasz, odkąd przeniósł się do Swansea, osiągnął życiową formę. Ma nieprawdopodobny refleks, dlatego jest tak skuteczny podczas interwencji na linii. A grę na przedpolu przerabia co tydzień w Premier League – zarekomendował swojego faworyta były reprezentant, którego najmłodsi kibice, niepamiętający Czaszki z boiska, powinni kojarzyć jako eksperta komentującego mecze Serie A w stacji Orange Sport.

Tylko czy przytoczone argumenty zdołają wpłynąć na decyzję selekcjonera, któremu dotąd bliżej było – co upublicznił Jan Tomaszewski – do Artura Boruca?

Adam GODLEWSKI



Cały artykuł można znaleźć w najnowszym numerze Tygodnika „Piłka Nożna”

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 14/2026

Nr 14/2026

Polska Reprezentacja Polski

Zmarł Jacek Magiera

Nie żyje Jacek Magiera. Drugi trener reprezentacji Polski zmarł w wieku 49 lat.

Zmarł Jacek Magiera
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Dodatkowe powołanie na zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet

Nina Patalon, selekcjonerka reprezentacji Polski kobiet, wystosowała dodatkowe powołanie na kwietniowe zgrupowanie.

2025.10.24 Gdansk Pilka nozna kobiet Mecz towarzyski Polska - Holandia N/z Ewelina Kamczyk Natalia Padilla Bidas Nina Patalon Foto Piotr Matusewicz / PressFocus

2025.10.24 Gdansk
Football womens 
Poland - Holland
Ewelina Kamczyk Natalia Padilla Bidas Nina Patalon 
Credit: Piotr Matusewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Trener FC Porto wprost o sytuacji Bednarka. „Bardzo dobrze go rozumiem”

Szkoleniowiec Porto odniósł się do ostatniej porażki reprezentacji Polski ze Szwecją w finale baraży o awans na tegoroczny mundial.

2025.09.07 Chorzow
Pilka nozna , eliminacje , kwalifikacje do mistrzostw swiata 2026
Polska - Finlandia
N/z Jan Bednarek
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.09.07 Chorzow
Football World Cup 2026 qualifying
Poland - Finland
Jan Bednarek
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Flick odniósł się do porażki Polaków. Mówił o Lewandowskim

Hansi Flick skomentował porażkę Polski ze Szwecją w finale baraży o awans do mistrzostw świata. Odniósł się do sytuacji Roberta Lewandowskiego.

Rayo Vallecano v FC Barcelona, Barca - LaLiga EA Sports MADRID, SPAIN - AUGUST 31: Hansi Flick, head coach of FC Barcelona looks on prior to the LaLiga EA Sports match between Rayo Vallecano and FC Barcelona at Campo de Futbol de Vallecas on August 31, 2025 in Madrid, Spain. Photo by Francisco Macia/Photo Players Images/Magara Press Madrid Campo de futbol de Vallecas Madrid Spain Copyright: xFranciscoxMaciax
2025.09.01 Madryt
pilka nozna , liga hiszpanska
Rayo Vallecano - FC Barcelona
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Engel przejechał się po etatowym reprezentancie! „Nie ma pojęcia o bronieniu”

Jerzy Engel ocenił występ reprezentacji Polski przeciwko kadrze Szwecji w finale baraży o awans do tegorcznych mistrzostw świata.

2025.11.14 Warszawa
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026
Polska - Holandia
N/z Robert Lewandowski Jan Ziolkowski Michal Skoras Pawel Wszolek Zalewski
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2025.11.14 Warszawa
Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round Poland - Netherlands Warsaw PGE Narodowy
Polska - Holandia
Robert Lewandowski Jan Ziolkowski Michal Skoras Pawel Wszolek Zalewski
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej