Za nami najbardziej błyskawiczna faza grupowa Ligi Mistrzów w historii. Kto najlepiej poradził sobie z szybkim tempem rozgrywek?
Na placu boju o wymarzone trofeum pozostała najlepsza szesnastka.
Bezbłędny w fazie grupowej był Bayern Monachium. Były klub Roberta Lewandowskiego w trudnej grupie z Interem Mediolan i Barceloną poradził sobie śpiewająco. 18 punktów, 18 bramek zdobytych, zaledwie dwie stracone. Walec z Monachium w pełni zasłużenie wygrał grupę i stał się jedną z drużyn, na którą nikt nie będzie chciał trafić w losowaniu 1/8 finału. A wybór z racji rozstrzygnięć jest ograniczony – Liverpool, PSG, AC Milan, Club Brugge…
Zacięta walka o pierwsze miejsce toczyła się grupach A i H. Rewelacyjne Napoli i zdecydowanie stabilniejszy niż w lidze Liverpool zgarnęły po 15 punktów. Ostatecznie to jednak piłkarze z południa Włoch uplasowali się na pierwszej lokacie. Zeszłoroczni finaliści w 1/8 finału mają ograniczone możliwości – mogą trafić jedynie na FC Porto, Bayern, Benfikę Lizbona lub… Real Madryt. A propos Orłów z Portugalii. Benfica wygrała grupę H kosztem miliarderów z PSG. Lizbończycy w ostatnim meczu rozgromili na wyjeździe Maccabi Hajfa, ale kluczowe były dwa remisy ugrane z Les Parisiens. PSG, Benfica, wspomniany wcześniej Bayern i Manchester City to jedyne drużyny, które nie zaznały porażki w fazie grupowej.
Warto też zaznaczyć odwrót klubów hiszpańskich. Przebudowaną Barcelonę przerosło wyzwanie w postaci wywalczenia awansu do fazy pucharowej i ponownie będzie musiała bić się w mniej prestiżowej, choć w tym roku wyjątkowo mocno obsadzonej, Lidze Europy. Sevilla gnębiona przeróżnymi problemami również skończyła fazę grupową na trzecim miejscu, a Atletico Madryt po raz pierwszy od niepamiętnych czasów zakończyło rywalizację na ostatniej pozycji i wiosną będzie oglądało europejskie puchary w roli widza. Nie zawiódł Real, który wygrał swoją grupę. Los Blancos mieli spore problemy w wyjazdowych meczach – z RB Lipsk (jedyna porażka) oraz Szachtarem Donieck w Warszawie.
Losowanie 1/8 finału zaplanowano na 7 listopada. Początek o 12:00. Drużyny z tych samych grup, a także tych samych federacji nie mogą trafić na siebie. Zwycięzcy grup będą grać rewanże u siebie. Pierwsze mecze 1/8 finału odbędą się 14, 15, 21 i 22 lutego, zaś rewanże 7, 8, 14 oraz 15 marca.
Zwycięzcy grup: SSC Napoli, FC Porto, Bayern Monachium, Tottenham Hotspur, Chelsea Londyn, Real Madryt, Manchester City, Benfica Lizbona Drugie miejsca w grupach: Liverpool FC, Club Brugge, Inter Mediolan, Eintracht Frankfurt, AC Milan, RB Lipsk, Borussia Dortmund, Paris Saint-Germain
Oficjalnie: CANAL+ przedłużył wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w Polsce do 2031 roku!
Stacja CANAL+ poinformowała o pozyskaniu wyłącznych praw do transmisji wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31.
„Rzut karny podyktowany w półfinale Ligi Mistrzów musi być klarowny”. Diego Simeone otwarcie po meczu Atletico – Arsenal
Po remisie 1:1 w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów między Atletico a Arsenalem trenerzy obu ekip byli w skrajnie odmiennych nastrojach i mieli diametralnie inny ogląd na kontrowersyjne sytuacje z udziałem sędziego Danny’ego Makkelie. Diego Simeone podał w wątpliwość decyzję arbitra z pierwszej połowy.
„Jestem ekstremalnie zirytowany”. Mikel Arteta skrytykował decyzję sędziego po meczu Atletico – Arsenal
Dwa rzuty karne, dwa gole i wiele kontrowersji. Pierwsza potyczka Atletico Madryt z Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzów wzbudziła skrajne emocje. Do pracy sędziego Danny’ego Makkelie nie omieszkał odnieść się trener The Gunners, Mikel Arteta, który nie krył swojego zdenerwowania jedną z jego decyzji.
Poczucie zmarnowanej szansy. Atletico walczyło, ale zwycięstwa to nie dało [OCENY]
Los Colchoneros nie zdołali pokonać drużyny Mikela Artety. Remis 1:1 stawia ekipę Diego Simeone w nieco trudniejszym położeniu przed wtorkowym rewanżem na Emirates.
Arsenal z kontrastami. Tak zagrali podopieczni Artety [OCENY]
Na Metropolitano Arsenal zremisował 1:1 z Atletico w spotkaniu rozgrywanym w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Występy podopiecznych Mikela Artety oceniliśmy w skali szkolnej.