Dinamo Zagrzeb ostatnim uczestnikiem fazy grupowej Champions League, który zapewnił sobie przepustkę do elity. Mistrz Chorwacji wygrał w środowy wieczór z Red Bull Salzburg (2:1), a w dwumeczu (3:2). Wszystko o Lidze Mistrzów na PiłkaNożna.pl – KLIKNIJ!
Austriacko-chorwacka para wydawała się być jedną z najbardziej wyrównanych podczas całej IV rundy eliminacji. Pierwsze spotkanie w Zagrzebiu zakończyło się bowiem remisem (1:1) i dlatego kwestia awansu przed rewanżem w Salzburgu pozostawała sprawą otwartą.
Komentatorzy więcej szans dawali jednak gospodarzom, którzy od lat dobijali się do bram Ligi Mistrzów, a okazja jaka się przed nimi otwarła była zdecydowanie najlepszą jaką dotąd mieli. Nic więc dziwnego, że piłkarze Red Bull od początku ruszyli do ataków, chociaż bramkowy remis sprzed tygodnia i tak premiował ich awansem. Austriacy niczego nie chcieli jednak pozostawiać przypadkowi i już w 22. minucie udało się im wyjść na prowadzenie. Bramkę otwierającą wynik zdobył Valentino Lazaro.
Goście próbowali odrobić straty i na boisku to oni przeważali, częściej operując piłką. Salzburg trzymał jednak skromne prowadzenie i im bliżej końca, tym bardziej okopywał się na własnej połowie, rozbijając kolejne ataki Dinama.
Kiedy wydawało się, że kibice Red Bull w końcu się doczekają, że ich drużyna awansuje do tak upragnionej Ligi Mistrzów, Dinamo zadało cios i doprowadziło do wyrównania. W 87. minucie gola dla gości zdobył Junior Fernandes i do wyłonienia ostatniego finalisty Champions League potrzebna była dogrywka.
W niej z gospodarzy zeszło już powietrze, a rozpędzeni goście strzelili kolejnego gola. Tym razem na listę strzelców wpisał się El-Arbi Hilal Soudani i jak się okazało, było to trafienie na wagę awansu Dinama do elity.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.