Oficjalnie szkoleniowcem Łódzkiego Klubu Sportowego nie został jeszcze Tomasz Arteniuk. Na przeszkodzie stanęły zawirowania związane z trenerską licencją tego szkoleniowca.
Władze beniaminka Ekstraklasy podjęły już decyzje, że zespół prowadzić będzie Tomasz Arteniuk. Sam szkoleniowiec zapewnia, że ma wymagane dokumenty, aby otrzymać tymczasową zgodę na prowadzenie zespołu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Jednak innego zdania są w Polskim Związku Piłki Nożnej. – Dziwię się właścicielom klubu, że najpierw nie skierowali do nas zapytania, czy pan Arteniuk może poprowadzić ŁKS. Według mnie nie ma takiej możliwości. Z tego co pamiętam, nie został przyjęty na kurs UEFA PRO, a jego ukończone kursy pozawalają mu jedynie na pracę z zespołami z niższych klas rozgrywkowych – wyjaśnił Wojciech Łazarek, szef komisji kształcenia i licencjonowania trenerów przy PZPN.
Komisja, którą kieruje Łazarek ma zimą dużo pracy. Wcześniej sporo zamieszania wywołała decyzja działaczy Jagiellonii Białystok, którzy postawili na Tomasza Hajtę. Sprawa Arteniuka powinna wyjaśnić się w najbliższych dniach, gdyż ŁKS wysłał już specjalne zapytanie do PZPN.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.