AS Monaco wskoczyło na fotel lidera francuskiej ekstraklasy. Podopieczni Leonardo Jardima na własnym terenie pokonali bez problemów Olympique Marsylia, a obrona dyrygowana przez Kamila Glika nie pozwoliła przyjezdnym na zbyt wiele.
Kamil Glik tradycyjnie spędził na boisku 90 minut (Foto: Łukasz Skwiot)
Ekipa z księstwa miała przed rozpoczęciem spotkania trzy punkty straty do prowadzącego w tabeli Ligue 1 OGC Nice. Było bardzo prawdopodobne, że po jego zakończeniu Kamil Glik i spółka zrównają się z Orłami. Sobotnim przeciwnikiem Monaco był Olympique Marsylia, który w tym sezonie gra w kratkę.
Wszystko na dobrą sprawę rozstrzygnęło się już w pierwszej połowie. Między 23. a 39. minutą gospodarze strzelili trzy bramki. Pierwszy na listę strzelców wpisał się Gabriel Boschilia, który fantastyczne przymierzył z rzutu wolnego.
Następnie dwa razy do siatki trafił napastnik ASM, Valere Germain. Można było przypuszczać, że OM postara się strzelić gola kontaktowego, ale wróżenie gościom zdobycia punktów byłoby już w tej sytuacji pewnego rodzaju szaleństwem.
Po zmianie stron gospodarze w dalszym ciągu prowadzili grę, stwarzając sobie kilka okazji strzeleckich. Tuż przed końcem wynik na 4:0 strzałem głową ustalił Guido Carillo. Monaco aktualnie jest na pierwszym miejscu w tabeli, mając tyle samo punktów (32), co OGC Nice. Orły w niedzielę zagrają z Bastią.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.