Grzegorz Krychowiak po raz kolejny potwierdził, że ma wyjątkowy ciąg na bramkę. Tym razem reprezentant Polski zanotował dublet goli w meczu rosyjskiej ekstraklasy przeciwko PFK Tambow i przekroczył barierę dziesięciu strzelonych trafień w jednym sezonie! Swoje trafienie zanotował również Maciej Rybus.
Dziesiąty i jedenasty powód do zadowolenia. (fot. Reuters)
Najpierw w czterdziestej z bliskiej odległości skierował piłkę do pustej bramki, a następnie w sześćdziesiątej minucie mocnym i dokładnym uderzeniem z skraju pola karnego nie dał golkiperowi żadnych szans na skuteczną interwencję.
W taki oto sposób Grzegorz Krychowiak powiększył swój dorobek bramkowy do jedenastu trafień w tym sezonie w barwach Lokomotiwu Moskwa. Przekroczenie bariery dziesięciu goli zdobytych pozwoliło mu pobić własny rekord strzelecki z poprzedniej kampanii.
Ale to nie wszystko. W szeregach „Loko” nie ma bardziej bramkostrzelnego gracza niż właśnie „Krycha”. Drugi w klasyfikacji strzelców jest Fiodor Smołow, który ma na swoim koncie dziewięć trafień. A przecież to on – w przeciwieństwie do lidera – jest środkowym napastnikiem.
To nie koniec dobrych wieści z Rosji. Swoje trafienie zanotował również inny reprezentant Polski. Mowa o Macieju Rybusie, który precyzyjnie przymierzył z ostrego kąta i ustalił końcowy rezultat spotkania. Dla niego zaś był to pierwszy gol w tym sezonie.