Cracovia zajmuje ostatnie miejsce w tabeli i w najbliższej kolejce zmierzy się na wyjeździe z Widzewem Łódź. Trener Dariusz Pasieka zwrócił uwagę, że jego drużyna coraz pewniej spisuje się w defensywie.
W ostatniej potyczce ligowej Cracovia zremisowała bezbramkowo z wyżej notowaną Polonią Warszawa. – Sądzę, że ostatnie kilka dni, jakie upłynęły od meczu z Polonią przepracowaliśmy bardzo solidnie. Wydaje się, że udało nam się nieco uspokoić sytuację w obronie, ponieważ – za wyjątkiem tego feralnego meczu z Lechem – nie pozwalamy rywalom na stwarzanie pod naszą bramką wielu okazji do strzelenia gola. Teraz skupiamy się także na tym, aby wypracować pewne automatyzmy przy rozgrywaniu akcji ofensywnych. Przede wszystkim chciałbym, aby nasze kontry przeprowadzane były szybciej i żeby piłka po przechwycie była od razu zagrywana do przodu – wyjaśnił Pasieka.
Trener Pasów poświęcił również chwilę sytuacji kadrowej swojej drużyny. – Jesteśmy osłabieni przed najbliższym meczem, ponieważ pauzować musi trzech ważnych dla nas zawodników: Arkadiusz Radomski, Sławomir Szeliga i Andrzej Niedzielan – zaznaczył Pasieka.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.