Burnley FC pokonał Crystal Palace (3:0) w drugim z czterech zaplanowanych meczów angielskiej Premier League.
To miał być mecz z kategorii tych, które są szczególne wyłącznie dla koneserów angielskiej piłki. Na boisku mieli się bowiem spotkać piłkarze drużyn, które raczej nie strzelają zbyt wielu bramek, a ich spotkania nie należą do wielkich widowisk.
Jak się jednak okazało, tym razem emocje na Selhurst Park przyszły dość szybko. Nie minął nawet kwadrans, a już piłka dwukrotnie zatrzepotała w siatce, jednak ku rozpaczy miejscowych, oba gole zdobyli goście.
Wynik otworzył w 6. minucie Johann Gudmundsson, a zanim londyńczycy zdołali się otrząsnąć, już przegrywali 0:2. Kilka chwil później dobre dośrodkowanie w pole karne wykorzystał Jay Rodriguez, który głową skierował piłkę do siatki.
W pierwszej połowie Orły nie były się w stanie podnieść, ale można było się spodziewać, że Roy Hodgson natchnie swoich zawodników do lepszej gry po przerwie. Nawet jeśli taki był plan, to wszystkie ustalenia londyńczyków rozsypały się niczym domek z kart w 49. minucie, kiedy to znakomitym uderzeniem popisał się Matthew Lowton.
Był to cios, po którym losy spotkania były ostatecznie przesądzone. Trzy punkty powędrowały na konto Burnley.
10 – This is the earliest (10 minutes) that Burnley have scored two goals in a single Premier League game since April 2018, when the led Leicester 2-0 after nine minutes. Quickfire. #CRYBUR
The Blues ogłaszają nowy nabytek! Czy będzie drugim Ronaldo?
Geovany Quenda został nowym graczem Chelsea. To młoda perełka portugalskiego futbolu, który podobnie jak CR7 przechodzi ze Sportingu do Premier League. 19-latek nie kryje zadowolenia ze swojego nowego pracodawcy.