Czyżbyśmy już niedługo mieli być świadkami nagłego zwrotu akcji w sprawie przyszłości Diego Costy? Taki scenariusz kreśli „Mundo Deportivo”, z którego informacji wynika, że napastnik chce odejść z Chelsea już podczas tego lata.
Diego Costa chce jak najszybciej wrócić do Madrytu (fot. Reuters)
Przypomnijmy, że Costa dowiedział się przed kilkoma tygodniami, że nie jest już dłużej potrzebny na Stamford Bridge. Snajper mistrza Anglii został poinformowany o decyzji menedżera za pośrednictwem wiadomości tekstowej, co na pewno nie należało do najbardziej eleganckich form przekazywania tego typu wieści.
Mleko się jednak rozlało i skoro Antonio Conte ogłosił, że Costa nie znajduje się już w jego planach na przyszłość, to napastnik zaczął rozglądać się za nowym pracodawcą. Jak się okazało, jedynym klubem, do którego chciałby się przenieść 28-latek jest Atletico Madryt. Problem w tym, że na hiszpańskim klubie ciąży aktualnie zakaz transferowy, który zostanie zdjęty dopiero w styczniu przyszłego roku.
Zgodnie z przepisami FIFA, Atletico będzie mogło do tego czasu kupować nowych piłkarzy, ale nie będą oni mogli zostać zarejestrowani do gry. Costa nie zamierza jednak czekać i jest skłonny wrócić do Madrytu już w lecie i poświęcić pół roku, byle tylko nie zostawać w Londynie, gdzie nie jest już dłużej mile widziany.
Hiszpańskie media donoszą, że Chelsea oczekuje za swojego najlepszego strzelca kwoty rzędu 40 milionów euro. Jeśli taka oferta się pojawi, to Roman Abramowicz nie będzie stawał piłkarzowi na drodze do zmiany pracodawcy.
W zakończonym niedawno sezonie Diego Costa wystąpił na wszystkich frontach w 42 spotkaniach w barwach „The Blues”. W tym czasie udało mu się strzelić 22 gole i zapisać na swoim koncie 8 asyst.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.