Od
dużej niespodzianki rozpoczęła się 26. kolejka Ligue 1. W
piątkowym meczu otwierającym tę serię gier ligi francuskiej AS
Monaco tylko zremisowało 1:1 z Bastią na wyjeździe. Całe
spotkanie w ekipie gości rozegrał Kamil Glik.
Kamil Glik rozegrał swój 25. mecz w lidze francuskiej w sezonie 2016/17 (foto: Ł. Skwiot)
Piątkowe
zawody rozgrywane na obiekcie Stade Armand Cesari rozpoczęły się
znakomicie dla drużyny gospodarzy. W 19. minucie Bastia wyszła na
prowadzenie: po dośrodkowaniu Pierre’a Bengtssona gwinejski
napastnik Sadio Diallo zaskoczył Danijela Subasicia uderzeniem
głową. Gol dla Bastii padł w kontrowersyjnych okolicznościach,
bowiem początkowo nie było pewności, czy Subasić nie zdołał
zagarnąć piłki zanim ta w całości przekroczyła linię bramkową.
Konieczne było skorzystanie z technologii goal-line, a ta wykazała,
że bramka została zdobyta prawidłowo.
Monaco
stać było tego wieczora tylko na wywalczenie punktu. W 52. minucie
meczu do remisu doprowadził Bernardo Silva. Portugalski pomocnik
oddał celny strzał głową, wykorzystując dośrodkowanie
Almamy’ego Toure z prawego skrzydła.
Na
środku obrony AS Monaco tradycyjnie całe spotkanie rozegrał Kamil
Glik. Reprezentant Polski należał do najlepszych zawodników w
drużynie prowadzonej przez trenera Leonardo Jardima.
Monaco
straciło punkty na stadionie niżej notowanego rywala, ale i tak
pozostanie liderem tabeli Ligue 1 po 26. kolejce. W tej chwili Kamil
Glik i jego koledzy mają cztery punkty przewagi nad goniącym ich
Paris Saint-Germain.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.