We wtorkowy wieczór awans do ćwierćfinałów Ligi Mistrzów zapewniły sobie Juventus Turyn i Leicester City. Kapitan mistrzów Włoch przyznał, że podczas losowania par tej fazy, najbardziej nie chciałby trafić właśnie na „Lisy”.
Gianluigi Buffon po raz szósty w karierze zagra w ćwierćfinale Champion League. (fot. Łukasz Skwiot)
Losowanie odbędzie się w piątek w Nyonie. Juventus może zostać skojarzony z Bayernem Monachium, Borussią Dortmund, Barceloną, Realem Madryt, Leicester City albo Manchesterem City lub Monaco i Atletico Madryt lub Bayerem Leverkusen.
Gianluigi Buffon najbardziej obawia się mistrzów Anglii, którzy w emocjonującym dwumeczu wyeliminowali Sevillę. – Tak naprawdę mnie jest wszystko jedno kogo wylosujemy, bylebyśmy nie trafili na Leicester. Oni wiedzą jak krzywdzić wielkie zespoły i mają wiele entuzjazmu – tłumaczył Włoch na antenie Mediaset Premium.
Doświadczony bramkarz zwrócił także uwagę na fakt, że Leicester osiągnęło już więcej niż spodziewali się ich kibice, dzięki czemu będą spokojniejsi psychicznie i mniej zestresowani. – W meczu z nimi mielibyśmy wiele do stracenia – uważa Buffon.
Juventus w 1/8 finału wyeliminował FC Porto wygrywając 2:0 i 1:0. Buffon w tych spotkaniach nie napracował się jednak za wiele, ale po raz szósty w karierze awansował do ćwierćfinału.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.