Wtorkowy mecz przeciwko Arsenalowi Londyn był szczególny dla Samira Nasriego. Pomocnik Manchesteru City po kilku miesiącach wrócił na swój były stadion i jak się okazało, nie czekało tam nie niego zbyt ciepłe powitanie. Bardzo szorstko swojego byłego kolegę potraktował Emmanuel Frimpong.
Obaj piłkarze starli się ze sobą tuż po końcowym gwizdku, jednak na płycie boiska nie doszło jeszcze między nimi do rękoczynów. Sytuacja zmieniła się w tunelu, gdzie sprzeczka pomiędzy Nasrim i Frimpongiem przybrała na sile. Doszło do ostrej wymiany słów, a zdaniem niektórych świadków, w ruch poszły także pięści.
Na temat zajścia wypowiedział się rzecznik prasowy Arsenalu. – Nie doszło do żadnej bójki – zdradził. – Padło wiele ostrych słów, ale piłkarze wyjaśnili sobie wszystko i tyle. Było bardzo głośno. Samir mówił po francusku, a Emmanuel nie zna tego języka. Nikt nikogo jednak nie dotknął – zakończył.
Jednak nie Arsenal! Gwiazda wybrała Manchester City
Arsenal i Manchester City rywalizowali prawie do ostatniej kolejki minionego sezonu o triumf w Premier League. Teraz oba kluby konkurują na rynku transferowym.