W niedzielny wieczór zmierzyli się ze sobą zawodnik wagi ciężkiej i piórkowej. Choć werdykt nie był znany przed rozpoczęciem rywalizacji, można było domniemywać, jaki będzie końcowy rezultat starcia, jeżeli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego. Legia jest rozpędzona i nie pozostawiła GKS-owi żadnych złudzeń.
Konsternacja zapanowała przy Łazienkowskiej w 25. minucie. Rzut rożny egzekwował Bartosz Nowak, Marten Kuusk zgrał futbolówkę do AdamaZrelaka, a Słowak pokonał Kacpra Tobiasza.
Podobnie jak w poprzednich spotkaniach mogła podobać się organizacja gry GKS-u. Aktywny pressing i agresywny doskok do przeciwnika to coś, z czego drużyna prowadzona przez Rafała Góraka czerpie wymierne korzyści. Kilkoma ciekawymi otwierającymi podaniami popisał się Mateusz Kowalczyk, nieźle prezentował się Bartosz Nowak. Katowiczanie mieli pomysł na to, jak przeciwstawić się „Wojskowym”.
Cios obudził Legię
Warszawianie potrzebowali dostać sierpowego, żeby niczym wytrawny bokser przebudzić się i zacząć konkretnie atakować. Wynik spotkania w 28. minucie wyrównał Steve Kapuadi po asyście Ryoyi Morishity.
Bramka na 2:1? Wisienka na torcie. Kapitalna wymiana podań zakończona trafieniem Kacpra Chodyny. Byłemu zawodnikowi Zagłębia Lubin dogrywał Ruben Vinagre.
Swoją drogą postawa Kacpra Chodyny w ostatnich spotkaniach to jeden z najbardziej jaskrawych przykładów tego, jak stołecznym nie służyła gra system 1-3-5-2. 25-latek zaczął spisywać się na miarę oczekiwań, dopiero kiedy zaczął występować na nominalnej pozycji.
Druga połowa to już totalna dominacja podopiecznych Goncalo Feio. Legia imponowała fazami przejściowymi – potrafiła błyskawicznie przechodzić z obrony do ataku, z czym nie potrafiła sobie poradzić GieKSa.
W 61. minucie po dośrodkowaniu Kacpra Chodyny niefortunnie interweniował Arkadiusz Jędrych, który zanotował trafienie samobójcze. Cztery minuty później beniaminek ze Śląska leżał już na deskach. Strzałem z dystansu Dawida Kudłę pokonał Rafał Augustyniak.
„Wojskowi” bez większych problemów rozprawili się z niżej notowanym rywalem. Są na fali wznoszącej. Goncalo Feio na ten moment może chodzić z podniesioną głową, biorąc pod uwagę, jak nerwowe były ostatnie tygodnie w Warszawie.
Jagiellonia nie może się przełamać. Piast wygrywa, a Imaz wyrównuje rekord
Jagiellonia Białystok wciąż nie może wrócić na zwycięską ścieżkę w Ekstraklasie. Drużyna Adriana Siemieńca przegrała z Piastem Gliwice, a jej seria bez ligowej wygranej trwa już od miesiąca.
Czy gospodarze się przełamią? Jagiellonia – Piast [LIVE]
Jagiellonia Białystok podejmuje Piasta Gliwice w meczu 25. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze poszukają pierwszego ligowego zwycięstwa od 7 lutego, zaś goście spróbują oddalić się od strefy spadkowej.
Ekstraklasa najbardziej ekscytująca w Europie? Znany portal chwali polskie rozgrywki
W tym sezonie Ekstraklasy ciężko przewidzieć, jak ułoży się końcowa tabela PKO BP Ekstraklasy. Na specyfikę polskiej elity zwrócił uwagę zagraniczny portal.
Piłkarz Szachtara mógł zimą trafić do Legii? „Było mocne zainteresowanie”
Wojskowi poszukiwania napastnika zakończyli po transferze Rafała Adamskiego z Pogoni Grodzisk Maz. Wcześniej jednak mocno interesowali się snajperem Szachtara – Lassiną Traore.
Levente Szabo: Wyniki naszej drużyny? Nie jestem zaskoczony [WYWIAD]
Przygodę z piłką rozpoczął w akademii ojca Dominika Szoboszlaia. Następnie dojrzał we Włoszech i rozwijał seniorską karierę na Węgrzech, skąd trafił do 2. Bundesligi. Teraz ma za zadanie zastąpić Leonardo Roche, który jesienią w Lubinie strzelał jak na zawołanie. O swojej drodze, która doprowadziła go do ekipy lidera Ekstraklasy opowiedział portalowi pilkanozna.pl – Levente Szabo.