Wróciła Liga Mistrzów! Już w pierwszym dniu 1/8 finału rozgrywek doczekaliśmy się hitu w Paryżu, gdzie PSG zmierzyło się z Bayernem Monachium. Ostatecznie górą okazali się mistrzowie Niemiec, którzy wygrali 1:0 po golu Kingsleya Comana. Francuskiej drużynie nie pomógł powrót do gry po kontuzji Kyliana Mbappe.
Już od pierwszych minut inicjatywę na boisku przejęli mistrzowie Niemiec. W pierwszej akcji spotkania dobrą okazję na gola miał Erik Maksim Choupo – Moting, ale Kameruńczyk uderzył z dystansu obok prawego słupka bramki Gianluigiego Donnarummy. Piłkarze Bayernu wyszli na ten mecz z konkretnym planem, który starali się konsekwentnie realizować. Bawarczycy rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym, a przy stracie od razu zakładali wysoki pressing na połowie rywala, co niejednokrotnie przynosiło korzyści w postaci szybkiego odbioru piłki.
W związku z tym paryżanie starali się wyprowadzać kontrataki, ale goście skutecznie je zatrzymywali, a Lionel Messi czy Neymar nie mieli zbyt wielu okazji, aby pokazać swoje umiejętności techniczne i walory piłkarskie w ofensywie. Natomiast Bawarczycy, którzy mieli przewagę, nie byli jednak w stanie doprowadzić do stuprocentowej okazji na gola. Swoje szanse mieli chociażby Choupo-Mouting, Joshua Kimmich czy Kingsley Coman, ale żaden z nich nie znalazł sposobu na pokonanie Donnarummy.
Pod koniec pierwszej połowy swoją kolejną szansę na gola miał Kimmich, ale uderzenie z dystansu Niemca wybronił Donnarumma. Swoją okazję na koniec pierwszej połowy miał również Messi, ale strzał z rzutu wolnego Argentyńczyka trafił jedynie w mur. PSG w pierwszej połowie nie oddało strzału celnego na bramkę rywala. Z kolei Bayern miał optyczną przewagę, ale nie potrafił jej udokumentować strzelonym golem, co zwiastowało nam emocje w drugiej połowie.
W pierwszym kwadransie drugiej połowy Bayern udokumentował swoją przewagę. W 53. minucie Alphonso Davies dośrodkował piłkę z lewego skrzydła w pole karne, gdzie do piłki dopadł Coman i uderzył z pierwszej piłki w środek bramki. Więcej przy tym golu mógł zrobić sam Donnarumma, który mógł lepiej ustawić się do obrony tego strzału. To sprowokowało trenera gospodarzy Christophera Galtiera do wprowadzenia na boisko Kyliana Mbappe w 56. minucie rywalizacji. Występ francuskiego napastnika we wtorkowy wieczór nie był pewny z powodu kontuzji mięśniowej, ale ostatecznie Mbappe znalazł się w kadrze meczowej na to starcie.
Jednak to Bayern mógł w 62. minucie rywalizacji podwyższyć prowadzenie. Ostatecznie strzał Chuopo-Motinga z pierwszej piłki obronił Donnarumma. Chwilę później Kameruńczyk dostał dobre podanie od Jamala Musiali i uderzył z kilku metrów na bramkę, ale Włoch ponownie wybronił uderzenie piłkarza Bayernu. Tak samo Donnarumma następnie wykazał się przy strzale głową Benjamina Pavarda z rzutu rożnego. Paryżanie zerwali się kilka minut później – najpierw okazję na gola w 73. minucie miał Mbappe, a chwilę później Neymar. Jednak pierwszy strzał zatrzymał bramkarz gości – Yann Sommer, a drugie uderzenie zostało zablokowane przez jednego z defensorów mistrzów Niemiec.
W 82. minucie rywalizacji PSG doprowadziło do remisu za sprawą gola Mbappe, ale nie został on uznany, gdyż wcześniej na pozycji spalonej był Nuno Mendes. Chwilę później swoją szansę miał Messi, ale jego strzał z okolicy 11 metrów zablokował Pavard. Paryżanie w końcówce spotkania przyspieszyli tempo w ofensywie i dążyli do wyrównania. W końcówce spotkania drugą żółtą kartką za faul na Messim został ukarany Pavard i tym samym gospodarze kończyli mecz w przewadze jednego zawodnika i mieli parę minut na doprowadzenie do remisu.
To jednak nie pomogło paryżanom, którzy zasłużenie przegrali we wtorkowy wieczór na własnym stadionie. PSG dopiero w końcówce spotkania podkręciło tempo, ale na dobrze zorganizowany Bayern okazało się to za mało. Mistrzowie Niemiec wyjeżdżają ze stolicy Francji ze skromną zaliczką i w dobrym nastroju mogą szykować się do rewanżu, który dopiero 7 marca.
Oficjalnie: CANAL+ przedłużył wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w Polsce do 2031 roku!
Stacja CANAL+ poinformowała o pozyskaniu wyłącznych praw do transmisji wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31.
„Rzut karny podyktowany w półfinale Ligi Mistrzów musi być klarowny”. Diego Simeone otwarcie po meczu Atletico – Arsenal
Po remisie 1:1 w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów między Atletico a Arsenalem trenerzy obu ekip byli w skrajnie odmiennych nastrojach i mieli diametralnie inny ogląd na kontrowersyjne sytuacje z udziałem sędziego Danny’ego Makkelie. Diego Simeone podał w wątpliwość decyzję arbitra z pierwszej połowy.
„Jestem ekstremalnie zirytowany”. Mikel Arteta skrytykował decyzję sędziego po meczu Atletico – Arsenal
Dwa rzuty karne, dwa gole i wiele kontrowersji. Pierwsza potyczka Atletico Madryt z Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzów wzbudziła skrajne emocje. Do pracy sędziego Danny’ego Makkelie nie omieszkał odnieść się trener The Gunners, Mikel Arteta, który nie krył swojego zdenerwowania jedną z jego decyzji.
Poczucie zmarnowanej szansy. Atletico walczyło, ale zwycięstwa to nie dało [OCENY]
Los Colchoneros nie zdołali pokonać drużyny Mikela Artety. Remis 1:1 stawia ekipę Diego Simeone w nieco trudniejszym położeniu przed wtorkowym rewanżem na Emirates.
Arsenal z kontrastami. Tak zagrali podopieczni Artety [OCENY]
Na Metropolitano Arsenal zremisował 1:1 z Atletico w spotkaniu rozgrywanym w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Występy podopiecznych Mikela Artety oceniliśmy w skali szkolnej.