Bayern mistrzem, Lewy (prawie) królem! Polak znów postrzelał
Choć wiadomo to było od dłuższego czasu, teraz można napisać oficjalnie: Bayern Monachium po raz czwarty z rzędu, a 26. w ogóle, został mistrzem Niemiec! Prawie pewien wywalczenia korony strzelców jest Robert Lewandowski, który w sobotę zaliczył dwa trafienia!
Bayern został mistrzem Niemiec, a Lewandowski jest o krok od wywalczenia korony króla strzelców (foto: Łukasz Skwiot)
Pepowi Guardioli nie udało się z Bayernem wywalczyć w tym sezonie awansu do finału Ligi Mistrzów. Zespołowi z Monachium pozostało więc zapewnienie sobie mistrzostwa Niemiec, a później Pucharu. Pierwszy cel Lewandowski i spółka mieli zrealizować w 33. kolejce. Wystarczyło wygrać na wyjeździe z niewalczącym już o nic FC Ingolstadt 04.
W sobotnim spotkaniu Bayern już po kwadransie wyszedł na prowadzenie. Rzut karny na gola zamienił Lewandowski. Po pół godzinie gry Polak znów zapunktował. Znakomite podanie w kierunku snajpera posłał Xabi Alonso, a nasz rodak po precyzyjnym strzale podwyższył prowadzenie FCB.
Tuż przed przerwą trochę radości mieli również kibice gospodarzy. Z 11. metra Manuela Neuera pokonał Moritz Hartmann. Do końca nie więcej się już nie wydarzyło i Bawarczycy zostali po raz 26. mistrzami Niemiec. Można śmiało zakładać, że Lewandowski będzie królem strzelców Bundesligi. W tym momencie ma na koncie 29 trafień, o cztery więcej od Pierre-Emericka Aubameyanga. Jego Borussia Dortmund, która była już dużo wcześniej pewna drugiego miejsca na podium, przegrała w 33. kolejce z Eintrachtem (0:1).
Przed rozpoczęciem dzisiejszego starcia z Borussią M’gladbach zawodnicy Bayeru Leverkusen nie mieli się czego obawiać. Tymczasem Źrebaki walczyły o pełną pulę, chcąc oddalić się od Herthy i Schalke. Wprawdzie mecz lepiej zaczął się dla Aptekarzy, którzy w 20. minucie wyszli na prowadzenie, jednak w dalszej części do głosu doszli gospodarze. Dzięki dwóm bramkom Andrego Hahna zwyciężyli (2:1).
Walka o czwarte miejsce trwać będzie jeszcze w ostatniej kolejce. FSV Mainz również zdobył dzisiaj komplet punktów. Piłkarze z Moguncji pewnie zwyciężyli VfB Stuttgart (3:1). Przemysław Tytoń zasiadł na ławce rezerwowych. Tymczasem Schalke – mimo że było kilka minut na prowadzeniu – ostatecznie zremisowało z Augsburgiem (1:1).
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.