Robert Lewandowski nie będzie zbyt dobrze wspominał środowego meczu z Atletico Madryt. Jego Bayern Monachium przegrał na Vicente Calderon (0:1), a polski napastnik rozegrał dość przeciętne zawody, co oczywiście przełożyło się na jego noty.
Robert Lewandowski nie zaliczy meczu z Atletico do udanych (foto: Ł.Skwiot)
Serwis „Goal.com” ocenił Lewandowskiego na 2,5 gwiazdki w pięciostopniowej skali. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że spotkanie z Atletico było dla Polaka bardzo trudne, ponieważ cały czas znajdował się pod sporą presją. „Lewy” był bardzo dobrze pilnowany przez Godina oraz Savicia i nie mógł sobie pozwolić na zbyt wiele.
Jeśli zaś chodzi o „Abendzeitung Muenchen”, to tu Lewandowski otrzymał notę (5,0) w sześciostopniowej skali, gdzie „1” to klasa światowa, a „6” to występ poniżej wszelkiej krytyki.
Podobną ocenę napastnik Bayernu Monachium dostał od „Tageszeitung”. Nota (5,0) sprawiła, że Lewandowski był jednym z najsłabiej ocenionym graczem Bawarczyków.
„WhoScored.com” wycenił z kolei grę kapitana reprezentacji Polski na (6,3). Gorsze noty w całym Bayernie otrzymali jedynie Thomas Mueller (6,2) i Xabi Alonso (6,0).
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.