Robert Lewandowski nie będzie zbyt dobrze wspominał środowego meczu z Atletico Madryt. Jego Bayern Monachium przegrał na Vicente Calderon (0:1), a polski napastnik rozegrał dość przeciętne zawody, co oczywiście przełożyło się na jego noty.
Robert Lewandowski nie zaliczy meczu z Atletico do udanych (foto: Ł.Skwiot)
Serwis „Goal.com” ocenił Lewandowskiego na 2,5 gwiazdki w pięciostopniowej skali. W uzasadnieniu możemy przeczytać, że spotkanie z Atletico było dla Polaka bardzo trudne, ponieważ cały czas znajdował się pod sporą presją. „Lewy” był bardzo dobrze pilnowany przez Godina oraz Savicia i nie mógł sobie pozwolić na zbyt wiele.
Jeśli zaś chodzi o „Abendzeitung Muenchen”, to tu Lewandowski otrzymał notę (5,0) w sześciostopniowej skali, gdzie „1” to klasa światowa, a „6” to występ poniżej wszelkiej krytyki.
Podobną ocenę napastnik Bayernu Monachium dostał od „Tageszeitung”. Nota (5,0) sprawiła, że Lewandowski był jednym z najsłabiej ocenionym graczem Bawarczyków.
„WhoScored.com” wycenił z kolei grę kapitana reprezentacji Polski na (6,3). Gorsze noty w całym Bayernie otrzymali jedynie Thomas Mueller (6,2) i Xabi Alonso (6,0).
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.