Starcia Lecha Poznań z Legią Warszawa od lat elektryzują kibiców w całej Polsce. Nie inaczej będzie w niedzielę kiedy to oba zespoły spotkają się na Stadionie Miejskim w Poznaniu.
Ze stawki tego meczu doskonale zdaje sobie sprawę Jose Mari Bakero, szkoleniowiec „Kolejorza”. Hiszpan nie ukrywał, że jest bardzo podekscytowany przez spotkaniem z Legią. Bakero przyrównał starcia obu drużyn do wielkiego klasyku ligi hiszpańskiej pomiędzy Realem Madryt i FC Barceloną. – Mecze Lecha z Legią są jak Realu z Barceloną w Hiszpanii. Takie derby Polski – powiedział.
– To nie jest mecz ważny tylko dla kibiców, ale również dla mnie i piłkarzy. Wokół takiego spotkania zawsze jest olbrzymi szum medialny i pojawia się mnóstwo spekulacji – kontynuował. – Mimo tej całej otoczki musimy podejść do tego meczu z zimną głową, jeśli myślimy o korzystnym rezultacie. O końcowym wyniku decydują drobne szczegóły, więc musimy być bardzo skoncentrowani – dodał.
Bakero spodziewa się w niedziele bardzo ciężkiej przeprawy i zdaje sobie sprawę z obecnej siły Legii. – To jest zupełnie inny zespół niż chociażby w poprzednim sezonie – stwierdził Hiszpan. – Zdecydowanie silniejszy i bardziej zbilansowany, z większą równowagą pomiędzy defensywą, a ofensywą. Będziemy musieli dać z siebie wszystko, co mamy najlepsze, aby odnieść zwycięstwo. Jesteśmy jednak na to gotowi – zakończył.
Gdy w 36. minucie czerwoną kartkę zobaczył Jeremy Blasco, wydawało się, że Lechia Gdańsk po raz pierwszy w Ekstraklasie zwycięży w Radomiu. Gra w osłabieniu przez prawie godzinę nie załamała jednak Radomiaka.
Gorąco na ławce Lechii! Starcie trenera z dyrektorem technicznym
W czasie meczu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy, między Radomiakiem Radom, a Lechią Gdańsk doszło do nietypowej sytuacji. Przy ławce rezerwowych słownie starli się trener z dyrektorem technicznym.