Mroziński był kapitanem zespołu jedynie podczas pierwszego meczu sezonu z GKS-em Katowice. Tam zagrał jednak słabo i uznał, że noszenie na ramieniu opaski jest ponad jego siły.
W kolejnym spotkaniu ligowym, z Dolcanem Ząbki, ta przypadła w udziale Augustyniakowi i wiadomo, że tak już zostanie.
– Piotrka przed sezonem wybraliśmy na kapitana, ale po meczu w Katowicach on wolał przekazać tą opaskę mnie – powiedział Augustyniak w rozmowie z serwisem Widzewiak.pl.