Niecodzienna sytuacja w Ekstraklasie! Zawodnik uciekł z klubu
Podstawowy w ostatnim sezonie stoper Radomiaka Radom nie wrócił do klubu po wakacjach, chcąc wymusić transfer. Sprawdź, o kim mowa!
Radomiak Radom zakończył ostatni sezon PKO BP Ekstraklasy na 10. pozycji w tabeli. O wiele gorzej Zieloni poradzili sobie natomiast w rozgrywkach Pucharu Polski, z którymi pożegnali się już na etapie 1/32 finału po przegranej z Zagłębiem Lubin.
Szeregi Radomiaka przed nadchodzącym coraz większymi krokami sezonem zasilił Kryspin Szcześniak z Górnika Zabrze. Ma on załatać defensywną lukę powstałą po kuriozalnej ucieczce zawodnika z klubu.
Steve Kingue, bo o nim mowa, to 26-letni Kameruńczyk, który do Radomia trafił w styczniu 2025 roku, a w sezonie 2025-2026 był podstawowym stoperem drużyny.
Według Szymona Janczyka z portalu Weszło.com, obrońca, mimo próśb klubu, nie wyrobił sobie niezbędnych do pozostania w Polsce dokumentów i nie wrócił do klubu po wakacjach. Chce odejść z Radomiaka i nawet skontaktował się z władzami klubu w tej sprawie.
NIESUBORDYNACJA STEVE'A KINGUE❗️
Piłkarz Radomiaka Radom – Steve Kingue – nie wrócił z wakacji. Stoper nie stawił się na przedsezonowych przygotowaniach, tylko wrzuca na swoje social media materiały z treningów w błocie.
Takie są skutki wychowania swoich piłkarzy. Niestety, ale polskie drużyny mogą się spotykać z takimi problemami. Wstyd by Polska nie mogła dorobić się polskich piłkarzy. Początek tych nieszczęść zaczyna się od najmłodszych lat nauczania w szkole podstawowej. Zajęcia fizyczne nadal są traktowane jako zło konieczne. Wzorem innych państw zajęcia fizyczne powinny być traktowane jak każdy inny przedmiot. Czyli obowiązkowe. Spawa rozwoju młodego pokolenia nie dotyczy tylko piłki nożnej. Dotyczy wszystkich innych dyscyplin sportu.
jag
22 lipca, 2026 07:43
Jeszcze więcej migrantów !!! Po co nam nasi młodzi piłkarze, skoro można kupić sobie z czarnego lądu.
Ważny zawodnik Legii Warszawa nie wystąpi w kolejnym meczu, z Rakowem Częstochowa
W następnym meczu w ramach PKO Bank Polski Ekstraklasy Legia Warszawa będzie musiała poradzić sobie bez ważnego piłkarza. Przekroczył dopuszczalny limit żółtych kartek.
Lech Poznań jest liderem, tuż za jego plecami znajduje się Górnik Zabrze, a na najniższym stopniu podium plasuje się Legia Warszawa. W strefie spadkowej są natomiast Wieczysta Kraków, Radomiak i Raków Częstochowa. Sprawdź, jak wygląda tabela PKO Bank Polski Ekstraklasy po piątkowych spotkaniach.
Bez goli, celnych strzałów i zwycięzcy. Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa
W meczu Górnika Zabrze z Legią Warszawa w ramach trzynastej kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy nie padł ani jeden gol. Ba, nie oddano nawet żadnego celnego strzału.
Motor Lublin wywiózł z Krakowa trzy punkty. Gole dla ekipy Mariusza Misiury strzelili Tin Plavotić i Rony Lopes, natomiast dla gospodarzy trafił Ajdin Hasić.
Takie są skutki wychowania swoich piłkarzy. Niestety, ale polskie drużyny mogą się spotykać z takimi problemami. Wstyd by Polska nie mogła dorobić się polskich piłkarzy. Początek tych nieszczęść zaczyna się od najmłodszych lat nauczania w szkole podstawowej. Zajęcia fizyczne nadal są traktowane jako zło konieczne. Wzorem innych państw zajęcia fizyczne powinny być traktowane jak każdy inny przedmiot. Czyli obowiązkowe. Spawa rozwoju młodego pokolenia nie dotyczy tylko piłki nożnej. Dotyczy wszystkich innych dyscyplin sportu.
Jeszcze więcej migrantów !!! Po co nam nasi młodzi piłkarze, skoro można kupić sobie z czarnego lądu.