Arda Turan nie zostanie nowym zawodnikiem Besiktasu Stambuł. „Mundo Deportivo” donosi, że skrzydłowy Barcelony nie chce przechodzić do lokalnego rywala swojego byłego klubu – Galatasarayu.
Arda Turan czeka na dobrą ofertę (fot. Łukasz Skwiot)
Tureckie media podały niedawno, że Besiktas jest skłonny do zapłacenia za Turana aż 30 milionów euro. Na Camp Nou są jak najbardziej otwarci na sprzedaż piłkarza za tak dobre pieniądze, jednak on sam ani myśli, by podejmować ze stołecznym klubem jakiekolwiek rozmowy.
30-latek trafił do Barcelony w lecie 2015 roku z Atletico Madryt. Umowa Turka obowiązuje do 2020 roku, jednak „Blaugrana” nie zamierza stawać piłkarzowi na drodze do ewentualnej zmiany otoczenia. Warunek? Na stole musi pojawić się atrakcyjna oferta, a sam Turan musi otrzymać propozycję dobrych zarobków.
W ostatnich tygodniach skrzydłowego łączono z przejściem do takich klubów jak Arsenal, Inter Mediolan, a także kilku firm z ligi chińskiej. Do żadnych konkretów w tej sprawie jednak nie doszło.
Podczas minionego sezonu Arda Turan wystąpił na wszystkich frontach w 30 meczach w barwach Barcelony. W tym czasie udało mu się strzelić trzynaście goli i zapisać na swoim koncie siedem asyst.
Barcelona i Atletico będą musiały obejść się smakiem? Oto priorytet transferowy Jose Mourinho!
Nie Barcelona, nie Atletico, a… Real Madryt? Niewykluczone, że właśnie to będzie nowy pracodawca Bernardo Silvy, który po 9 latach odchodzi z Manchesteru City. Entuzjastą sprowadzenia go na Santiago Bernabeu jest sam Jose Mourinho.
Wczoraj Real Madryt w niecodzienny sposób poinformował oficjalnie o ofercie za Juliana Alvareza. Argentyński dziennikarz twierdzi jednak, że takiej propozycji ze strony Królewskich nie było.