Nie było go w reprezentacji narodowej przez dłuższy czas, ale kiedy do niej wrócił, to z przytupem. Cristiano Ronaldo, bo o nim mowa, był bohaterem środowego meczu Portugalia – Szwajcaria, w którym strzelił trzy gole i wprowadził swoją drużynę do finału Ligi Narodów.
Czy Ronaldo poprowadzi Portugalię do kolejnego pucharu? (fot. Łukasz Skwiot)
Zawodnik Juventusu mógł być zmęczony bardzo ciężkim i długim sezonem, ale kiedy wymagała tego sytuacja, stanął na wysokości zadania. W pierwszej połowie wspomnianego spotkania znakomicie uderzył z rzutu wolnego, a pod koniec zawodów, kiedy niemal wszystko wskazywało na dogrywkę, dołożył dwa kolejne gole, zapisując na swoim koncie hat-tricka.
Po końcowym gwizdku Ronaldo mógł się cieszyć nie tylko z awansu do finału Ligi Narodów, ale także powiększenia swojego konta bramkowego w reprezentacji. Aktualnie ma on 88 goli, a to oznacza, że w kontekście historycznym, więcej trafień w zespole narodowym ma od niego tylko słynny Ali Daei, który podczas swojej gry dla Arabii Saudyjskiej zdobył aż 109 goli!
To jednak nie wszystko. „Coral” podaje, że dorobek bramkowy Ronaldo na poziomie międzynarodowym to dokładnie tyle samo, ile zdobyli wszyscy piłkarze reprezentacji Szwajcarii, którzy znaleźli się w 23-osobowej kadrze na finał Ligi Narodów.
Mało? No to warto dodać, że hat-trick, który Portugalczyk skompletował w trakcie środowego meczu był jego 53. w całej karierze, tak jeśli chodzi o rozgrywki klubowe, jak i reprezentacyjne.
Cristiano Ronaldo has now scored 53 career hat-tricks for club & country.
Półtora roku temu dorabiał na budowie, teraz gra w Lidze Mistrzów. „Sam czasem mam ochotę się uszczypnąć”
W okamgnieniu przeszedł drogę z niższych klas rozgrywkowych w Polsce do elitarnej Ligi Mistrzów. Oskar Kubiak to żywy dowód na to, że w futbolu w ciągu roku zmienić może się dosłownie wszystko.
Cristiano Ronaldo nie wykorzystał rzutu karnego. Na bramce stał Marcin Bułka [WIDEO]
Al-Nassr mierzy się z Neom SC w meczu ligi saudyjskiej. W końcówce pierwszej połowy Cristiano Ronaldo wykonując rzut karny nie trafił w bramkę, w której stał Marcin Bułka.