Cztery gole w Monachium! Bayern z Arsenalem stworzyli dobre widowisko
Bayern Monachium zremisował z Arsenalem 2:2. Pierwsze i ostatnie słowo w tym spotkaniu należało do gości. Harry Kane zdobył gola z rzutu karnego.
Spotkanie na Fussball Arenie było bezapelacyjnym hitem środy w Lidze Mistrzów. ,,Kanionerzy” wygrali w dwóch, poprzednich kolejkach z Napoli i LOSC. Natomiast ,,Bawarczycy” rozbili Bodo Glimt i sensacyjnie zremisowali z Vikingiem FK. Podopieczni Vincenta Kompanego chcieli za wszelką cenę wygrać przed własną publicznością.
Zdobyli po golu
Początek spotkania należał jednak do graczy Mikela Artety. Potwierdzili to w 25. minucie. Martin Odegaard, na lewej flance, dalekim podaniem dostrzegł Eberechiego Eze. Ten urwał się obrońcom Bayernu i lewą nogą, po dalszym rogu, pokonał Manuela Neuera.
Gospodarze szybko się przebudzili i ruszyli do hurganowych ataków. Harry Kane będąc przy kole środkowym wypatrzył Afonso Devisa, który był pilnowany tylko przez jednego obrońcę. Anglik wypuścił swojego partnera długim podaniem, a ten nie dał szans bramkarzowi ,,Kanonierów”.
Rzut karny i błysk Rice’a
Po zmianie stron oba zespoły próbowały wyjść na prowadzenie. Jednak między słupkami doskonale spisywali się Manuel Neuer i David Raya. W 61. minucie arbiter podyktował rzut karny dla Bawarczyków. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł nie kto inny, jak Harry Kane. Anglik mocnym strzałem pokonał bramkarza gości, który został zmylony i rzucił się w przeciwną stronę.
,,Kanonierzy” nie złożyli broni. W 82. minucie Declan Rice wszedł, z prawej strony, w pole karne i mocnym strzałem po dalszym słupku doprowadził do stanu 2:2. (KŚ)
Pokaz siły Realu przed El Clasico. Lipsk znów znokautowany
Real Madryt w ostatnim starciu przed meczem z FC Barceloną pokonał RB Lipsk 4:1. Dla ekipy z Niemiec to kolejna wysoka porażka po klęsce z Bayernem Monachium.