Pokaz siły Realu przed El Clasico. Lipsk znów znokautowany
Real Madryt w ostatnim starciu przed meczem z FC Barceloną pokonał RB Lipsk 4:1. Dla ekipy z Niemiec to kolejna wysoka porażka po klęsce z Bayernem Monachium.
Początek spotkania przebiegał pod kontrolą Realu Madryt, lecz Królewskim brakowało konkretów, które wypracowali natomiast gracze RB. W 20. minucie Ridle Baku został zatrzymany przez Thibaut Courtois. Po chwili po szybkim ataku ekipy z Saksonii celnie uderzył Romulo, lecz ponownie triumfował belgijski golkiper. Los Blancos byli blisko otwarcia wyniku spotkania w 29. minucie, lecz strzał Viniciusa Juniora oddany po zejściu do środka obronił Maarten Vandevoordt. Lipsk odpowiedział lekką główką Romulo w 33. minucie oraz sytuacją z 41. minuty pojedynek sam na sam z Courtois przegrał Christopher Nkunku. Podopieczni Jose Mourinho wyszli na prowadzenie w 43. minucie. Wówczas po akcji przeprowadzonej przez Federico Valverde w nogi Vandevoordta trafił Guler, a następnie do piłki dopadł Bernardo Silva i zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach Realu. W 45. minucie groźne uderzenie z dystansu obronione przez bramkarza Lipska oddał Vinicius. Na przerwę Królewscy schodzili z jednobramkowym prowadzeniem.
Po przerwie Real miał całkowitą kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. W 51. minucie celny strzał oddał Valverde. Minutę później Królewscy podwyższyli prowadzenie. Po wrzutce Jude’a Bellinghama piłkę głową zgrał Kylian Mbappe, a następnie do bramki wbił ją Guler. W 67. minucie obroniony przez bramkarza strzał z dystansu oddał Eduardo Camavinga. W 75. minucie proste dla Courtois uderzenie oddał Maks Finkgrafe. W 83. minucie do bramki Lipska trafił Mbappe. Po podaniu Yana Diomande Francuz uderzył przy słupku z brzegu pola karnego. Lipsk zdobył bramkę honorową 2 minuty później. Po podaniu Christopha Baumgartnera wolną przestrzeń wykorzystał Tidiam Gomis i pokonał Courtois. W 87. minucie piękną bramkę zdobył Diomande. Po dośrodkowaniu Brahima Diaza Iworyjczyk pięknym wolejem trafił do siatki swojego byłego klubu. Więcej bramek już nie padło i Real zwyciężył 4:1.