Znowu bez zwycięstwa! Widzew pokonany w Katowicach
GKS Katowice pokonał Widzew w starciu rozgrywanym w ramach 20. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Sprawdź, jak do tego doszło!
Widzew zaliczył falstart na początek 2026 roku. Kosmiczne, jak na standardy Ekstraklasy, okienko transferowe, miało pomóc podopiecznym Igora Jovićevicia odwrócić losy sezonu i włączyć się nawet w walkę o awans do europejskich pucharów.
Zimny prysznic, który Jagiellonia zafundowała ostatnio Widzewowi, szybko stonował jednak nastroje w Sercu Łodzi. Porażkę z ekipą Adriana Siemieńca można było tłumaczyć jednak świetną dyspozycją gości z Białegostoku oraz brakiem zgrania u nowych graczy RTS-u. Sprawdzian, który Widzew musiał więc już zdać, miał się odbyć w Katowicach.
Widzew po raz kolejny oblał, ponownie przegrywając. Mimo optycznej przewagi na boisku, brakło jednak konkretów. Zdecydowanie bardziej efektywną w swoich poczynaniach drużyną był GKS, który wyszedł na prowadzenie tuż przed przerwą. Bohaterem Katowiczan został Lukas Klemenz, który strzałem głową zdobył pierwszą bramkę spotkania.
Główka idealna! 😍 Gospodarze prowadzą w Katowicach po strzale Klemenza! 💪
Mimo walki w drugiej części spotkania, Widzew nie zdołał zdobyć bramki wyrównującej. Kolejną szansę na zdobycie pierwszych w tym roku punktów dostaną w walentynki, kiedy to zmierzą się w Płocku z tamtejszą Wisłą.
Widzew Łódź odniósł pewne zwycięstwo w spotkaniu, które może – choć nie musi – w ostatecznym rozrachunku przesądzić o tym, kto spadnie z Ekstraklasy. Obejrzyj bramki i najciekawsze akcje meczu.
Ważne zwycięstwo Widzewa! Łodzianie rozbili rywala w walce o utrzymanie [WIDEO]
Parafrazując znanego mema, Widzew Łódź powiedział w sobotę: „Ekstraklaso, ja jeszcze żyję”. Podopieczni Aleksandara Vukovicia pokonali Lechię Gdańsk, która wyrasta na jednego z głównych kandydatów do spadku.
Już za chwilę drużyna Aleksandara Vukovicia będzie chciała zrehabilitować się za porażkę z Legią 0:1. Na zwycięską ścieżkę będzie chciała wrócić również Lechia, która przegrała w poniedziałek z Radomiakiem 1:3. Jedno jest pewne, kto przegra, znajdzie się w strefie spadkowej. Zapraszamy na relację LIVE!