Jest już praktycznie przesądzone, że Jesse Lingard opuści w styczniu Old Trafford. W Manchesterze United nie wiążą z nim planów na przyszłość i są gotowi wysłuchać ofert w jego sprawie.
Zimowy transfer Lingarda jest już właściwie przesądzony (fot. Reuters)
Reprezentant Anglii po znakomitym poprzednim sezonie, podczas którego był wypożyczony do West Hamu United, wrócił w lecie do Manchesteru. Tu zdołał wystąpić jednak w zaledwie ośmiu meczach, zdobywając dwa gole i zapisał na swoim koncie jedną asystę.
Ole Gunnar Solskjaer nie zamierza stawiać na Lingarda, a skoro jego umowa obowiązuje jedynie do końca czerwca przyszłego roku, to naturalnym rozwiązaniem jest jego zimowy transfer.
„Evening Standard News” donosi, że Manchester United oczekuje za swojego pomocnika około 10 milionów funtów, a chętnych na wyłożenie takich pieniędzy nie brakuje.
Pierwszy w kolejce jest wspomniany West Ham United, gdzie wielkim zwolennikiem talentu piłkarz jest David Moyes. Wszystko wskazuje jednak na to, że londyńczycy będą musieli stoczyć bitwę o usługi Lingarda z jednym z największych klubów na kontynencie.
Chrapkę na zakontraktowanie Anglika ma bowiem również AC Milan, który szuka nowych opcji w formacji ofensywnej.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.