Tottenham Hotspur nadal bez wygranej w lidze. Uległ Aston Villi
Po pięciu meczach ligowych w bieżącym sezonie Tottenham Hotspur nie ma w dorobku ani jednego zwycięstwa. Dziś przegrał z Aston Villą.
Koguty zanotowały bardzo rozczarowujący początek zmagań. Wydawszy fortunę na przebudowanie drużyny w trakcie letniego okna transferowego, mieli wrócić do czołówki stawki Premier League, a tymczasem nadal są w jej ogonie, konkretnie na 18. miejscu.
Po porażkach z Brentfordem i Newcastle United oraz remisach z Nottingham Forest i Evertonem ulegli Aston Villi 2:3.
W doliczonym czasie gry pierwszej połowy gola strzelił Johan Manzambi, dobijając z bliska uderzenie Boubacara Kamary. W 67. minucie Szwajcar podał do Nicolasa Jacksona, a ten trafił do siatki ze skraju pola karnego. W 79. prowadzenie podwyższył Emiliano Buendia, zjawiskowym uderzeniem z dużej odległości.
W 86. rozmiary porażki zmniejszył Conor Gallagher. Zdobył pierwszą bramkę Tottenhamu Hotspur w trwającym sezonie ligowym. W 98. wynik ustalił Jan Paul van Hecke.
Spurs mieli więcej okazji. Trzy groźne strzały oddał Savio, jeden Archie Gray, ale wszystkie zastopował dobrze dysponowany Zion Suzuki. Andy Robertson spalił akcję, w której trafił Mohammed Kudus.
Przerwa reprezentacyjna bardzo się Londyńczykom przyda.
Od początku drugiej połowy po boisku biegał Matty Cash. Był bliski powstrzymania rywali przed strzeleniem gola, ale ostatecznie mu się to nie udało. (MS)
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.