Zgasła, wróciła, wygrała. Polska w męczarni pokonała Albanię i zagra w finale barażów!
To nie był dobry mecz w wykonaniu reprezentacji Polski – zbyt wiele błędów, chaosu i złych decyzji. Cel został jednak osiągnięty. Biało-czerwoni zdołali przepchnąć awans i zameldowali się w finale baraży.
Reprezentacja Polski awansowała do finału baraży o miejsce w fazie grupowej mistrzostw świata. Biało-czerwoni wygrali z Albanią 2:1 na PGE Narodowym, ale mecz wcale nie należał do łatwych. To było ciężkie, wyczerpujące spotkanie, w którym trzeba było się solidnie napracować.
Początek Polaków był znakomity. Zaczęli odważnie, kreatywnie i szybko ruszyli do ataku. Świetną okazję miał Robert Lewandowski, później przez chwilę utrzymywali przewagę, aż nagle wszystko siadło. Tempo spadło, a gra się wyrównała.
Albańczycy nie wyglądali lepiej, więc gra toczyła się głównie w środku pola. Polakom brakowało pomysłu i dokładności, przez co trudno było zagrozić bramce rywala. Z minuty na minutę było więcej nerwowości niż składnych akcji, a kolejne próby kończyły się jeszcze przed polem karnym.
Co gorsza, tuż przed przerwą Albania objęła prowadzenie. Fatalny błąd popełnił lider polskiej defensywy, Jan Bednarek. Arber Hoxha wykorzystał prezent i bez problemu pokonał Kamila Grabarę.
W drugiej połowie Polacy znów ruszyli odważniej. Na boisku pojawił się Oskar Pietuszewski, zmieniając słabo dysponowanego Filipa Rózgę. Zawodnik Porto wprowadził trochę energii, próbował wchodzić w pole karne tak, jak robi to w klubie, ale wciąż brakowało dokładności przy wykończeniu akcji.
Albańczycy mieli swoje momenty i potrafili wykorzystać nasze błędy. W 54. minucie Qazim Laci mógł zamknąć mecz. Po fatalnym kryciu naszych obrońców dostał idealną okazję, ale uderzył bardzo niecelnie.
W 63. minucie Robert Lewandowski podał polskiej reprezentacji cennego tlenu. Kapitan wykorzystał dośrodkowanie Sebastiana Szymańskiego i z ostrego kąta trafił do siatki. Polska złapała rytm, zaczęła grać szybciej i wreszcie pojawiły się celne strzały.
Dziesięć minut później przyszła nagroda. W 73. minucie prowadzenie dał Piotr Zieliński. Pomocnik Interu Mediolan uderzył mocno z dystansu i nie dał szans Thomasowi Strakoshy.
W ostatnim kwadransie udało się Polakom zachować cenne prowadzenie. Nie brakowało fizycznej gry, Albańczycy ostro faulowali między innymi Oskara Pietuszewskiego, jednak co najważniejsze, udało się naszym zawodnikom zachować prowadzenie i wygrać mecz z Albanią.
Dokładnie 31 marca zagramy wielki finał ze Szwecją. Spotkanie odbędzie się w Sztokholmie.
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Pav
26 marca, 2026 23:40
W was redaktorzyny kupa zadowolenia.
Zibi
27 marca, 2026 05:47
Z taką obrona jaką mamy to Szwedzi nas pokonają bez problemu….
Oficjalnie: Są powołania do kadry U-20. Kogo wybrał trener Stępiński?
Selekcjoner Miłosz Stępiński ogłosił powołania na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji U-20. Polacy zmierzą się z Niemcami i Rumunią w ramach Elite League.
Dlaczego Ellis Simms nie został powołany? Jan Urban wyjaśnił decyzję
Ellis Simms nie znalazł się na liście zawodników powołanych do reprezentacji Polski na listopadowe mecze Ligi Narodów. Napastnik Coventry City niedawno otrzymał polskie obywatelstwo i deklarował chęć gry w biało-czerwonych barwach. Jan Urban nie zdecydował się jednak dać mu szansy. Selekcjoner wyjaśnił powody swojej decyzji.
Uparty jak Urban. Co jeszcze musi zrobić Nowak, by dostać powołanie?
Bartosz Nowak znów został pominięty przez Jana Urbana przy powołaniach do reprezentacji Polski. Co jeszcze musi zrobić gwiazda GKS-u, by zasłużyć na debiut w kadrze?
W was redaktorzyny kupa zadowolenia.
Z taką obrona jaką mamy to Szwedzi nas pokonają bez problemu….