Czwartkowe starcie Legii Warszawa z Hapoelem Tel-Awiw nie ma już żadnego znaczenia dla układu sił w grupie C Ligi Europy. Mimo tego „Wojskowi” nie zamierzają odpuszczać i zapowiadają, że w Izraelu powalczą o komplet punktów.
Legia zapewniła już sobie drugie miejsce w swojej grupie i awans do kolejnej fazy rozgrywek. Michał Żewłakow nie ma jednak wątpliwości, że w takich rozgrywkach jak Liga Europy nie odpuszcza się spotkań. – Ten mecz o niczym nie zadecyduje, ale nie zgadzam się z opinią, że jest on bez stawki – powiedział.
– Zagramy o premie, prestiż. Chcemy pokazać się w Europie i musimy kreować korzystny obraz Legii na międzynarodowej arenie – kontynuował. – Takie spotkania są idealne, aby w nich młodzi zbierali doświadczenia. Na pewno nie będzie w nim presji, a ja lubię takie potyczki. W czwartek nic nie musimy udowadniać – dodał Żewłakow.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.