Nieudany debiut Polaka w nowym klubie. Niskie oceny od dziennikarzy i kibiców
W czwartkowy wieczór pierwszy mecz po transferze do Benfiki rozegrał Jakub Kamiński. Reprezentant Polski występu w kwalifikacjach Ligi Europy nie zaliczy jednak do udanych.
Ekipa z Lizbony w drugiej rundzie kwalifikacji rywalizuje ze szwajcarskim St. Gallenem. Pierwszy mecz rozegrany na wyjeździe zakończył się nieoczekiwaną porażką 1:2, co „A Bola” określiła mianem jednej z najbardziej zaskakujących w historii klubu w europejskich rozgrywkach.
W czwartkowy wieczór debiut w barwach Benfiki zaliczył Kamiński, który do klubu trafił latem z FC Koeln. Na boisku spędził 66 minut, a premierowego występu nie zaliczy do udanych. Portugalskie media nie szczędziły krytyki Polakowi, który ich zdaniem nie spisał się najlepiej.
„Pokazał niesamowitą szybkość, ale brakowało odpowiedniej kontroli nad piłką, aby znalazło to przełożenie na prawdziwe zagrożenie dla rywala” – ocenił dziennik „A Bola”, który w dziesięciostopniowej skali przyznał naszemu reprezentantowi notę „5”, identyczną jak pięciu innym zawodnikom.
Gorzkich słów Polakowi nie szczędził także portal zerozero.pt. „Występ do zapomnienia. Był przygaszony i nie dawał niezbędnego wsparcia nawet w defensywie. Nie miał wielu okazji, by pokazać największe atuty, ale miewał problemy techniczne, które nie pasują do zawodnika wartego 17 milionów euro” – to ocena debiutu skrzydłowego.
É inadmissível um grupo de pessoas chegar à conclusão que dar 17 milhões pelo Kaminski era uma boa ideia.
Tecnicamente falando, teria dificuldades em ser titular em equipas da segunda liga. Nem o Jurasek foi tão caro.
Krytyczne opinie o występie Polaka publikowali także kibice Benfiki w mediach społecznościowych. „Kim jest ten Kamiński? 17 milionów? Jestem zszokowany” – to jeden z wielu podobnie brzmiących komentarzy.
Rewanżowy mecz drugiej rundy kwalifikacji Ligi Europy Benfica – St. Gallen zaplanowano na czwartek, 30. lipca, na godzinę 21.00.