Nie milkną echa porażki Arsenalu z Monaco (1:3) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Kanonierzy zagrali bardzo słabo, a winą za taki stan rzeczy obarczony został Arsene Wenger.
Podopieczni Francuza na tle zorganizowanego i zdyscyplinowanego rywala wyglądali jak drużyna juniorów. Grali katastrofalnie w defensywie i nieskutecznie w ataku. Zdaniem Graeme’a Sounessa, pełną odpowiedzialność za taki rezultat ponosi właśnie Wenger.
– Arsenal wyglądał po prostu żenująco, dramatycznie słabo – powiedział Souness na antenie Sky Sports. – Jest to o tyle zaskakujące, że przecież w pierwszych minutach Kanonierzy prezentowali się bardzo dobrze.
– Jak to jest możliwe, że drużyna, która gra tak dobrze, nagle gaśnie w oczach, a piłkarze nie wiedzą co robić na boisku? Jak to jest możliwe, że Monaco strzeliło we wszystkich meczach grupowych cztery gole, a tu nagle udało im się zdobyć trzy bramki na Emirates Stadium? – kontynuował.
– Arsenal był kompletnie zdezorganizowany Kto jest temu winny? Oczywiście Wenger – zakończył były opiekun m.in. Liverpoolu, Rangersów, Southampton czy Newcastle United.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".