Flick staje w obronie Lewandowskiego po bramce samobójczej! „To nie jego wina”
Robert Lewandowski zdobył pierwszą bramkę samobójczą w swojej karierze. Sprawdź, co powiedział o tym jego szkoleniowiec, Hansi Flick.
Barcelona pokonała Slavię Praga 4:2 w ramach 7. kolejki fazy ligowej Champions League. Spotkanie z całą pewnością nie należało do najłatwiejszych, bowiem w pierwszej połowie gospodarze dwukrotnie wychodzili na prowadzenie, a w drugiej połowie postawili równie nieprzyjemne warunki.
Swoistym rollercoasterem spotkanie to było również dla Roberta Lewandowskiego, który tuż przed przerwą został autorem pierwszego trafienia samobójczego w karierze. Na szczęście dla niego i kibiców Blaugrany, Polak odkupił swoje winy, trafiając do bramki rywala w 71. minucie.
– Nie, uważam że ta bramka samobójcza to nie była jego wina. Jeden z zawodów Slavii trącił piłkę, a Robert był za nim i nie miał jak zareagować. Ale przez całe 90 minut walczył, dawał z siebie wszystko, utrzymywał piłki i osłaniał je. To było bardzo ważne, a na dodatek strzelił gola. To właśnie w nim kochamy – powiedział Hansi Flick, szkoleniowiec Dumy Katalonii.
Barcelona wciąż nie jest pewna awansu do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Ze względu na bardzo spłaszczoną część tabeli z wieloma drużynami z taką samą liczbą punktów na koncie, o ich ewentualnym awansie zadecyduje ostatnia seria gier.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.
Takie rzeczy się zdarzają w piłce