Arsenal przegrał w środę z Monaco (1:3) w pierwszym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów. Swojego rozczarowania takim wynikiem, a przede wszystkim grą swoich podopiecznych nie ukrywał Arsene Wenger.
Wenger nie był zadowolony z postawy swoich zawodników
Kanonierzy rozegrali katastrofalne zawody, tak w defensywie jak i ofensywie. – Nasz poziom gry w defensywie nie był odpowiedni. Przy pierwszym golu mieliśmy nieco pecha, ale drugiego i trzeciego sami sprezentowaliśmy naszym rywalom – powiedział.
– W końcówce udało nam się zdobyć gola, ale kolejna stracona bramka spowodowała, że przed rewanżem nasza sytuacja jest bardzo trudna. Byliśmy lekkomyślni. Nie potrafiliśmy utrzymać nerwów na wodzy i drogo za to zapłaciliśmy – dodał.
Bardzo słabo przeciwko Monaco zagrał Olivier Giroud, który miał kilka znakomitych okazji bramkowych, ale żadnej nie potrafił wykorzystać. – Cóż… to nie był jego dzień. Notorycznie pudłował w niezwykle prostych sytuacjach – skwitował to Wenger.
Fatalne pudło z rzutu karnego w Lidze Mistrzów! Co za wtopa [WIDEO]
Juventus wygrał 2:0 z Benfiką w ostatniej kolejce Champions League. Gola dla pokonanych mógł zdobyć Vangelis Pavlidis, ale fatalnie pomylił się przy strzale z "jedenastki".