Menedżer Chelsea, Jose Mourinho nie zostawił suchej nitki na piłkarzach Arsenalu. Ostre słowa Portugalczyka były odpowiedzią na zachowanie rywali podczas poniedziałkowych derbów na Emirates Stadium.
Mourinho nie zostawił na piłkarzach Arsenalu suchej nitki
O co chodzi? O pretensje zawodników Arsenalu, którzy uważali, że rywale grali zbyt agresywnie i powinni kończyć mecz w osłabieniu. W 35. minucie John Obi Mikel w bezpardonowy sposób zaatakował Mikela Artetę, jednak arbiter Mike Dean nie pokazał Nigeryjczykowi nawet żółtej kartki. Jak pokazały telewizyjne powtórki, był on w błędzie i powinien wyrzucić krewkiego pomocnik The Blues z boiska.
Innego zdania był Mourinho. – To już pewna tradycja. Oni po prostu mają w zwyczaju płakać – powiedział Portugalczyk. – To jest Anglia, tu tak właśnie się gra. Nawet jeśli rywal gra ostro i agresywnie, to musisz wziąć się w garść i stawić mu czuło – dodał.
– Piłka nożna to sport kontaktowy. Sport dla mężczyzn i dobrze zbudowanych kobiet. Myślę, że sędzia wykonał w tym meczu kawał bardzo dobrej roboty – zakończył „Mou”.
Nowy gracz MU krytyczny po derbach. „Byliśmy niedbali”
Manchester United przegrał z Manchesterem City w kontrowersyjnych okolicznościach. Youri Tielemans uważa jednak, że Czerwone Diabły powinny mieć pretensje do siebie, a nie do arbitra.